Lata mijają, czasy się zmieniają (w piłce nawet szybciej niż w innych dziedzinach życia), ale ludzie w dalszym ciągu bezgranicznie kochają zawodników, którzy jednym zagraniem, krótkim błyskiem geniuszu potrafią przesądzić o losach drużyny. Klasowa „dycha” z Polski to widok raczej nieczęsty, jednak nazwiska w naszych młodzieżówkach każą optymistycznie patrzeć w przyszłość.Reprezentacja Adama Nawałki, w dużej mierze z racji braków kadrowych na tej konkretnej pozycji, od początku panowania obecnego selekcjonera gra bez zawodnika odpowiedzialnego za kreowanie sytuacji kolegom z zespołu. 4-4-2 i współpracujący ze sobą Milik z Lewandowskim wyglądają bardzo dobrze, warto jednak zauważyć, że wszyscy poprzednicy z uporem maniaka wystawiali na „dziesiątce” zawodników, którzy grali tam z konieczności albo nie prezentowali odpowiedniego poziomu piłkarskiego. Nie oznacza to wcale, że nie powinniśmy poszukiwać i szkolić młodych, błyskotliwych ofensywnych pomocników. Zawsze lepiej mieć więcej możliwych wariantów taktycznych, by w odpowiednim momencie zaskoczyć rywali. Komu w przyszłości może przypaść rola kreatora gry reprezentacji Polski?
1) Przemysław Mystkowski (Jagiellonia Białystok, 18 lat)
O tym, jak długo nazwisko Mystkowski obecne jest w głowach ludzi zajmujących się młodymi piłkarzami, niech świadczy fakt, że już pojawiły się pierwsze artykuły o tym, że rozgrywający Jagiellonii nie rozwija się tak szybko, jak powinien. Nie zapominajmy jednak, że chłopak ledwo co skończył osiemnaście lat, a pierwsze szlify w dorosłej piłce zbierał już trzy (!) sezony temu. Michał Probierz bardzo ostrożne szafuje siłami młodego pomocnika, stopniowo zwiększając jego rolę w Jagiellonii. „Mystek” dał się poznać jako niezwykle kreatywny i bardzo dobry technicznie piłkarz, który nie boi się wchodzić w pojedynki z rywalami, wyglądającymi przy nim jak ochroniarze z BOR-u. Jeśli cechy fizyczne i stabilność formy ulegną u wychowanka Jagiellonii Białystok poprawie, w ciągu kilku najbliższych lat może atakować rekord transferowy swojego klubu i zrobić spory krok ku wielkiej karierze.
2) Dawid Kort (Pogoń Szczecin, 21 lat)
Trzy lata starszy od Mystkowskiego, ale wcale nie mniej utalentowany zawodnik to wychowanek i gracz Pogoni Szczecin, czyli Dawid Kort. Jeśli twój klub decyduje się przydzielić ci koszulkę z numerem 10 na plecach w tak młodym wieku, powinieneś sam zdawać sobie sprawę z oczekiwań, jakie na tobie ciążą. Tak właśnie jest w przypadku szczecinianina, którego styl gry charakteryzuje się wszystkimi najważniejszymi cechami nowoczesnej i klasowej „dyszki”. Dobry technicznie, umiejący przytrzymać, ale też szybko odegrać piłkę, do tego z kapitalnym uderzeniem z dystansu. „Portowcy” to jeden z najlepiej prowadzących młodzież zespołów w naszym kraju, o czym doskonale świadczy wywalczone w ubiegłym sezonie wicemistrzostwo Polski juniorów, a Kort to największa obecnie perełka w ekipie Kazimierza Moskala. Trochę stabilizacji, jeden, dwa pełne sezony w ekstraklasie i pewnie zaczniemy wymieniać 21-latka w gronie poważnych kandydatów do kadry narodowej.











