Jeśli w poprzednich miesiącach w piłce działo się dużo, to wrzesień stał tylko i wyłącznie pod znakiem kopanej. Lewandowski, eliminacje mistrzostw Europy, sprawa uchodźców i Legii. No a żeby emocje po Transfer Deadline Day nie minęły zbyt szybko – wszyscy pamiętamy koszmar Davida de Gei. Dziewiąty miesiąc, dziewięć spraw. Zaczynamy!
Zacznijmy jednak od zupełnie innej sprawy – na tę i jej podobne mówi się, że są „okołofutbolowe”. Mimo wielkich kibicowskich podziałów i spięć na różnych liniach akcja #UwolnićMaćka połączyła wszystkich fanów na całym świecie. Swojego poparcia dla ultrasa Legii Warszawa udzielili nawet piłkarze jednego z klubów z Barclays Premier League. Problem w Sejmie poruszył polityk frakcji rządzącej, Roman Kosecki. Dzięki Maćkowi Dobrowolskiemu w Polsce rozpoczęła się wielka dyskusja o nadużyciach, przez które spędził w areszcie ponad trzy lata. Na szczęście 50 tysięcy złotych kaucji sprawiło, że w końcu kibic stołecznej drużyny odzyskał wolność.
https://twitter.com/sts_bukmacher/status/648827753249284096
Okno transferowe zakończyło się już w większości lig, jednak wciąż nie milkły echa tego, co wydarzyło się na linii Manchester – Madryt. Kluby spóźniły się z wprowadzeniem transferu do systemu o kilkadziesiąt sekund – rzekomo przez problemy z systemem. Odkładanie potwierdzenia tego ruchu na ostatnią chwilę nie opłaciło się ani jednym, ani drugim. Na nic nie zdały się próby odwołań do FIFA. A internet jak zwykle prześmiewczo huczał z festiwalu błazenady i kompromitacji, które zgotowały tak wielkie kluby.
https://twitter.com/FootyMemes/status/638494785481928704
Czas na sprawę, która rozgrzała Was do wyjątkowej czerwoności. Jako jedni z pierwszych poinformowaliśmy o tym, że Legia zgodnie z zaleceniami ECA przekazała 1 euro od każdego biletu z meczów Ligi Europy na pomoc uchodźcom. Stołeczna drużyna pokazała jednak swój spryt i wyrachowanie, oddając swoje pieniądze na osoby uciekające z terenów ogarniętego wojną Donbasu.
Europejskie Stowarzyszenie Klubów nie pisało, o których migrantach mowa. W domyśle chodziło oczywiście o osoby uciekające z Syrii. – W Donbasie, w strefie bezpośrednio zagrożonej wojną, znajduje się nadal kilkuset naszych rodaków z Kartami Polaka, często są to całe wielopokoleniowe rodziny. Rozumiemy i popieramy ideę pomocy najbardziej potrzebującym, którzy muszą uchodzić ze swych domów przed zagrożeniem, jakie niesie wojna. Cieszymy się, że dzięki tej inicjatywie uda się zapewnić im bezpieczeństwo i sprowadzić do Polski – przytaczamy wypowiedź Bogusława Leśnodorskiego, prezesa zarządu Legii Warszawa, dla serwisu Legia.com. Czy polscy repatrianci zasługują na mniej niż przybywający tu w nieznanych celach mieszkańcy Bliskiego Wschodu?











