Po męczarniach, ale z trzema punktami swój mecz z Wyspami Owczymi zakończyli Szwedzi, którzy wygrali 2:1. Z kolei w drugim meczu tej grupy Austriacy zaledwie zremisowali z Kazachstanem 0:0.

Szwedzi grali co prawda na wyjeździe, ale w niczym ich to nie usprawiedliwia. Zagrali po prostu słabo i powinni się cieszyć, że na strachu się tylko skończyło. W końcu Wyspy Owcze, ku uciesze publiczności, nawet prowadziły w tym spotkaniu. I gdyby nie fenomenalna zmiana trenera gości, który zdecydował się wpuścić Aleksa Kacanikilica, nastolatka z Fulham, w zamian za Wilhelmssona, nie wiadomo, jak skończyłby się ten pojedynek. Młodzian zdobył wyrównującą bramkę. Później gospodarzy dobił jeszcze, będący ostatnio w wysokiej formie, Zlatan Ibrahimović. I z sensacji wyszły nici. Szwedzi zwyciężyli 2:1, ale wracają z nietęgimi minami do domu.
Mininiespodziankę mieliśmy natomiast w drugim spotkaniu tej grupy eliminacji mistrzostw świata Brazylia 2014. Kazachstan zdołał zatrzymać napór austriacki i zdobył pierwsze punkty. Po dwóch porażkach, ze Szwecją i z Irlandią, gospodarze nieco szczęśliwie dowieźli do końca 0:0. Goście, którzy bardzo potrzebują punktów po przegranej 1:2 z Niemcami, niezbyt ucieszyli się z jednego oczka. Będą na pewno bardzo zdeterminowani by w kolejnym pojedynku z – i tu niespodzianka – również Kazachstanem, wywalczyć trzy punkty.










