Kibice calcio już zacierają dłonie przed 11. kolejką Serie A. Podczas niej dojdzie do absolutnego hitu. Na Stadio San Paolo Napoli podejmie Juventus. Ten mecz dla obu drużyn ma niebagatelne znaczenie.
Kolejkę zainauguruje pojedynek ekip, które w ostatnim czasie znajdują się w zupełnie różnych nastrojach. Z jednej strony Palermo, które dobre występy przeplata beznadziejnymi, a z drugiej Bologna, która w ostatnich tygodniach dryfuje na fali. Zespół Devisa Mangii ma problemy z ustabilizowaniem formy. „Rosanero” nie wygrali ani jednego meczu na wyjeździe. Jednak na własnym terenie idzie im o wiele lepiej. Grając na Stadio Renzo Barbera, piłkarze ze stolicy Sycylii zawsze schodzili z boiska zwycięscy. Prawdopodobnie tak samo będzie w sobotni wieczór.

Na stadionie w Novarze miejscowi zmierzą się z Romą. Po obiecującym początku beniaminek w kolejnych meczach znacznie obniżył loty. Swoje ostatnie i jedyne zwycięstwo odniósł 20 września. Roma z kolei wciąż nie może odnaleźć swojej tożsamości. Trener Enrique nadal nie potrafi znaleźć złotego środka. Efekt jest taki, że „Giallorossi” przynoszą swoim kibicom wyłącznie rozczarowania. Mecz z Novarą będzie świetną okazją, aby ten impas przełamać. Swoje odblokowanie zapowiada Bojan Krkić, któremu ostatnio zaciął się celownik. Może tym razem zapowiedzi Hiszpana znajdą odzwierciedlenie w boiskowej rzeczywistości?
Niedziela z Serie A zapowiada się bardzo ciekawie. Rywalizację w tym dniu rozpocznie pojedynek Genoi z Interem. O sytuacji „Nerazzurri” już powiedziano niemal wszystko. Podopieczni Claudio Ranieriego poprawnie spisują się w Lidze Mistrzów, a beznadziejnie w Serie A. Mediolańscy piłkarze jak mantrę powtarzają, iż w najbliższym meczu nastąpi przełamanie. Zawodnicy Genoi na pewno nie położą się na boisku. Choć taka sytuacja miała miejsce w zeszłym tygodniu. Podopieczni trenera Malesaniego w meczu z Fiorentiną snuli się po zielonym prostokącie. Jeśli podobnie zagrają w meczu z Interem, to wicemistrzowie Włoch zapiszą na swoje konto trzy punkty.
Spośród meczów rozgrywanych o 15 najciekawiej przedstawia się konfrontacja Milanu z Catanią. Sycylijczycy to rewelacja pierwszych tygodni Serie A. Pod batutą Vincenzo Montelli ten zespół spisuje się nad wyraz dobrze. Świadczy o tym zajmowana przez niego piąta lokata. Mistrzowie Włoch na pewno nie będą mogli zlekceważyć swojego rywala. Ostatnio forma podopiecznych trenera Allegriego poszła wysoko w górę. Spora w tym zasługa Ibrahmovicia oraz Boatenga. Obecność tych graczy to gwarancja sukcesu. Świetnie spisujące się Lazio podejmie Parmę. Rzymianie w lidze ostatni raz przegrali w drugiej kolejce. Od tamtej pory idą jak burza. „Gialloblu” grają w kratkę i generalnie grę uzależniają od postawy Giovinco. Parmeńczycy już sprawili kilka niespodzianek, więc na Stadio Olimpico powinni powalczyć o korzystny rezultat. Wiceliderzy z Udine zagrają ze Sieną. Beniaminek w ubiegłym tygodniu zdemolował Chievo. Wówczas kunsztem strzeleckim błysnął Mattia Destro. Do pary z Emmanuele Calaio tworzy on zabójczy atak. Ale czy to starczy na szczelną defensywę „Zedbrette”?











