Andrij Szewczenko jako zawodnik był gwiazdą Serie A. Do włoskiej piłki wraca po dwunastu latach przerwy, ale już jako szkoleniowiec. Od razu czeka go trudne zadanie utrzymania Genoi CFC, która po przejęciu przez nowego właściciela ma dużo większe ambicje.
Była gwiazda AC Milan pozostawała bez zatrudnienia od lipca. Szewczenko właśnie wówczas postanowił zrezygnować z kierowania reprezentacją swojego kraju. Ukraiński trener podczas Euro osiągnął spory sukces, bo jego zespół dotarł do ćwierćfinału. Szewczenko już przed rokiem miał jednak sygnalizować ukraińskiej federacji chęć spróbowania swoich sił w piłce klubowej, właśnie po wspomnianym turnieju.
Okazja ku temu nadarzyła się właśnie teraz. Już kilka dni temu pojawiły się bowiem plotki o możliwości przejęcia Genoi przez Szewczenkę. Ostatecznie władze klubu dzień po remisie z Empoli powiadomiły o rozwiązaniu umowy z Davide Ballardinim, a dzisiaj ogłosiły zatrudnienie nowego szkoleniowca.
Szewczenko podpisał umowę obowiązującą do czerwca 2024 roku. Według włoskich mediów nowy trener Genoi będzie zarabiał dwa miliony euro za sezon. Popularny „Szewa” ma ponadto przystąpić do nowej pracy od razu. Włodarzom „Rossoblu” zależy bowiem, aby szkoleniowiec wykorzystał przerwę reprezentacyjną na lepsze poznanie swojego nowego zespołu.
Tylko jedno zwycięstwo
Ballardini jest czwartym trenerem, który stracił pracę w bieżącym sezonie Serie A. Jednocześnie nie jest to pierwszyzna dla doświadczonego szkoleniowca. W żadnym prowadzonym przez siebie zespole nie zagrzał miejsca przez co najmniej rok, natomiast w grudniu ubiegłego roku objął Genoę… po raz czwarty w swojej trenerskiej karierze.
Trzeba oddać Ballardiniemu, że w ubiegłym sezonie wykonał nawet więcej niż plan minimum zakładający utrzymanie drużyny w Serie A. Przejmował bowiem zespół znajdujący się w strefie spadkowej, a ostatecznie uplasował się z nim na 11. miejscu w tabeli. Warto podkreślić, że to najwyższa lokata Genoi od sezonu 2015/2016.











