Reprezentacja naszych wschodnich sąsiadów po odejściu Ołeha Błochina do Dynama Kijów wciąż szuka nowego szkoleniowca. Wiadomo już, że nie będzie nim były gwiazdor kadry, Andrij Szewczenko.

Były napastnik Milanu zakończył karierę 28 lipca tego roku. Postanowił zająć się polityką. Od pewnego czasu media donosiły, że Szewczenko może zostać nowym selekcjonerem reprezentacji swojego kraju. Taka propozycja rzeczywiście się pojawiła, ale Ukrainiec odmówił. Nie jest wykluczone, że będzie pomagał sztabowi szkoleniowemu w innej formie.
– Podjęcie teraz takiego wyzwania byłoby dla mnie zbyt pochopnym krokiem. Mam nadzieję, że moja decyzja zostanie przyjęta ze zrozumieniem. Uważam, że na razie jest po prostu za wcześnie, nie mam jeszcze dostatecznych kwalifikacji – powiedział Andrij Szewczenko.
– Jestem naprawdę wdzięczny za zaufanie, taka propozycja to dla mnie ogromna nobilitacja. Chciałbym jednak jeszcze trochę zaczekać – podsumował były zawodnik „Żółto-błękitnych”.
Andrij Szewczenko wystąpił w reprezentacji Ukrainy 111 razy, strzelił 48 goli. Jest rekordzistą swojego kraju pod względem liczby meczów i zdobytych bramek w barwach narodowych.










