Kiedy emocje już opadły, warto na spokojnie przeanalizować, kto zagrał dobrze, kto słabo, a kto poniżej krytyki. Mecz stał na wysokim poziomie i mimo jasnej już sytuacji w tabeli La Liga nie był nudny. Nie każdy jednak zdał egzamin w tym spotkaniu.
FC BARCELONA
Ter Stegen – 5
Pozytywny występ niemieckiego bramkarza, jednak bez rewelacji i parad bramkarskich. Przyzwyczaił nas w tym sezonie do spektakularnych obron, wczoraj nie miał jednak żadnej takiej sytuacji. Również zawodnicy Realu Madryt nie zmuszali byłego zawodnika Borussii Mönchengladbach do wielu interwencji, miał ich tylko trzy.
Ponadto słabo wyprowadzał akcje. Z informacji „SofaScore” wynika, że z 14 długich piłek tylko trzy trafiły do kolegów z jego zespołu.
Sergi Roberto – 3
Bardzo imponująco wyglądał na prawej stronie. Często włączał się do akcji ofensywnych, które zresztą sam napędzał. Dobrze spisywał się w defensywie, z pięciu pojedynków wygrał trzy, również miał trzy na trzy udane próby dryblingu. Nie powodował żadnych strat w swojej strefie. Dlaczego więc tak niska ocena? Wszystko przez czerwoną kartkę. Roberto nie wytrzymał ciśnienia i momentalnie wybuchł, uderzając ręką w twarz Marcelo.
Gerard Pique – 7
Spokojnie do swoich zadań defensywnych podchodził reprezentant Hiszpanii. Równie dobrze spisał się w wyprowadzaniu akcji, kiedy posyłał krótkie lub długie podania do swoich kolegów. Kilkakrotnie widziany również w ofensywie, najlepszy ze stoperów „Blaugrany”.
Samuel Umtiti – 6
Zagrał podobnie jak Pique. Francuz był solidny w obronie, nie spowodował straty żadnej z poważniejszych piłek.
Jordi Alba – 6
Podobny styl gry jak u Sergiego Roberto. Z tą różnicą jednak, że Alba nie dał się sprowokować. Ponownie widać było chemię pomiędzy nim a Leo Messim. Wielka swoboda w wyprowadzaniu rajdów ofensywnych lewą stroną boiska. Można by się doczepić, że tych wyprowadzeń piłki z defensywy było zbyt mało u 29-latka.
Philippe Coutinho – 5
Bardzo mało aktywny był wczoraj Brazylijczyk. Mogliśmy spodziewać się od niego więcej. W pierwszym El Clasico w całej karierze byłego zawodnika Liverpoolu nie spisał się zbyt dobrze. Może nie dopasowało mu ustawienie, w jakim grał zespół (4-4-2). Wydaje się, że był zbyt skupiony na zadaniach defensywnych, rzadko kiedy widzieliśmy go w ofensywie u boku Leo Messiego czy Luisa Suareza. W poprzednich meczach „Barcy” w ustawieniu 4-3-3 grywał zdecydowanie lepsze mecze.











