Na zakończenie sobotnich zmagań w Ekstraklasie Jagiellonia Białystok ograła Cracovię Kraków 4:2. Przedstawiamy komentarze, jakich udzielili po meczu szkoleniowcy obu ekip.

Jurij Szatałow (Cracovia Kraków):
Na pewno Jagiellonia była w tym meczu lepszym zespołem. Daliśmy prezenty bodajże w 18. i 38. minucie. Straciliśmy piłkę na środku boiska, gdzie dla takich szybkich zawodników, jak Grosicki pozostaje tylko wyprowadzić z tego akcję ofensywną. Przy prowadzeniu Jagiellonii 2:0 było już po meczu, który był słaby w naszym wykonaniu. Niektórzy moi zawodnicy powinni się zastanowić, czy trafili do odpowiedniej dyscypliny sportu.
Michał Probierz (Jagiellonia Białystok):
Pierwsza połowa była dla nas bardzo istotna. Zdobyliśmy prowadzenie i w przerwie uczulałem zawodników na przypadek Arsenalu, który prowadził dzisiaj do przerwy 2:0, a przegrał ostatecznie 2:3. Wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudny mecz, bo zespół przeciwny nie ma nic do stracenia. W szczególności bramka tuż po przerwie napsuła nam trochę krwi. Później kolejna na 2:4 i niepotrzebna nerwówka. Dla nas najważniejsze, że wygraliśmy i piątka, która wróciła z kadry grała solidnie. Tylko się cieszyć, że ci zawodnicy wracają w takiej dyspozycji. Przygotowujemy się teraz do spotkań z Ruchem Chorzów i Śląskiem Wrocław. Te mecze są dla nas kluczowe. Na dzisiaj wiemy jedno – nadal jesteśmy pierwsi i reszta nas goni.











