Pomocnik Zagłębia Lubin już od kilku lat postrzegany jest jako spory talent, który w przyszłości może być kluczowym zawodnikiem naszej kadry. Nadzieje związane z Pawłowskim mąciły jednak problemy zdrowotne, z którymi piłkarz walczył przez cały ostatni rok.
Co ciekawe, skrzydłowy „Miedziowych” zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski trzy lata temu, w towarzyskim spotkaniu przeciwko… Bośni. W tamtym meczu nasza kadra, składająca się z ligowych piłkarzy, zwyciężyła 1:0 po trafieniu Michała Golińskiego. Teraz nadszedł czas, by były podopieczny Franciszka Smudy z Zagłębia Lubin udowodnił, że nie jest jedynie dobrze zapowiadającym się talentem, a w pełni ukształtowanym zawodnikiem mogącym pomóc kadrze „od teraz”.
– W październiku zagrałem pierwszy mecz od ośmiu miesięcy, a w grudniu już jadę z kadrą na mecz z Bośnią. Wróciłem do kadry silniejszy. Może zagram i strzelę gola Bośni? Jeśli się uda, zrobię kołyskę dla mojej córeczki – obiecał sam zainteresowany.
Więcej na bialoczerwoni.com.pl










