Już tylko punkt dzieli piłkarzy Szachtara Donieck od obrony mistrzostwa Ukrainy. W sobotę w szlagierowym meczu 25. kolejki Premier Ligi drużyna prowadzona przez Mirceę Lucescu ograła na własnym boisku Metalist Charków 2:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Alex Teixeira i Eduardo da Silva, dla gości trafił zaś Marko Dević.
Na konferencji prasowej trener Szachtara, Mircea Lucescu, oznajmił, że jego zawodnicy nie czują się jeszcze mistrzami Ukrainy.
– W żadnym wypadku nie spoczęliśmy na laurach. Za tydzień gramy arcyważny mecz z Dynamem Kijów i dlatego będziemy robić wszystko co w naszej mocy, aby przywieźć do Doniecka trzy punkty. Chcę pogratulować naszym rywalom z Charkowa bardzo dobrej gry, jednak słowa uznania należą się też moim piłkarzom. Mimo sporych osłabień zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Z kolei opiekun Metalista, Miron Markiewicz, był zawiedziony utratą decydującego gola w ostatnich minutach meczu.
– Takiego piłkarza jak Eduardo nie wolno pozostawiać samego w polu karnym. Moi piłkarze dostali kolejną w tym sezonie bolesną nauczkę od rywali. Tę bramkę straciliśmy pośrednio przez zejście Ołeksandra Romanczuka, który był naszym jedynym zdrowym lewym obrońcą. Na tę pozycję przeszedł stoper Pape Gueye i to właśnie jego ograł Eduardo. Mam jednak nadzieję, że ta porażka nie pozbawi nas miejsca na podium na koniec sezonu.










