Lechia Gdańsk zremisowała bezbramkowo w wyjazdowym spotkaniu z Ruchem Chorzów. W pomeczowych wypowiedziach kapitan lechistów, Łukasz Surma, przyznał, że jego zespół nie jest jeszcze w tak dobrej dyspozycji jak jesienią. Były piłkarz warszawskiej Legii dodał, że jego drużyna zawiodła zwłaszcza w ofensywie.

– Przyjechaliśmy do Chorzowa po trzy punkty. Mówi się jednak, że jeżeli nie można zwyciężyć, to trzeba przynajmniej zremisować. Na pewno pierwsza kolejka po przerwie rządzi się swoimi prawami. Było widać, że nie jest to jeszcze tak sprawny mechanizm jak w trakcie chociażby rundy jesiennej. Myślę jednak, że ten wynik jest gorszy dla Ruchu, który grał u siebie. Gospodarze od początku czekali na kontrę, a my próbowaliśmy sforsować tę defensywę atakiem pozycyjnym. Zabrakło siły ognia. Musimy teraz skupić się na wnioskach z tej konfrontacji i w następnym meczu zagrać zdecydowanie lepiej. Są przecież dobre prognostyki. Chociażby niezła zmiana, jaką dał Ivans Lukjanovs – powiedział po spotkaniu kapitan Lechii Gdańsk, Łukasz Surma.
Lechia Gdańsk po 16 kolejkach zajmuje 6. miejsce w tabeli, mając taki sam dorobek co znajdujący się oczko wyżej PGE GKS Bełchatów. Z kolei chorzowski Ruch znajduje się obecnie na 14. pozycji i widmo spadku zagląda podopiecznym trenera Fornalika głęboko w oczy. Remis na własnym stadionie nie jest więc korzystnym wynikiem dla czternastokrotnych mistrzów Polski.











