AC Milan kontra Inter Mediolan. Która z tych drużyn będzie lepsza? Na to pytanie poznamy odpowiedź już 6 sierpnia w godzinach popołudniowych. Stawką tego arcyważnego spotkania będzie trofeum Superpucharu Włoch. Mecze pomiędzy tymi dwiema drużynami, które elektryzują nie tylko włoskich kibiców, zawsze stały na wysokim poziomie i obfitowały w nieoczekiwane zwroty akcji. Jak będzie tym razem? Na pewno emocjonująco.
Obie drużyny na trwale wpisały się już we włoską piłkę. Inter to przecież 18-krotny zdobywca scudetto, a długą serię w zdobywania tego trofeum (2006-2010) przerwał mu właśnie Milan w zeszłym sezonie. Każdy kibic calcio pamięta, ile pieniędzy wpompował w swój klub charyzmatyczny prezes Massimo Moratti. Nieudane transfery, beznadziejni trenerzy – jeszcze przed 2006 rokiem był to dla niego i kibiców Interu chleb powszedni. Wszystko odmieniło się po kontrowersyjnej aferze Calciopoli. Wyszło na to, że skoro „Nerazzurri” nie umieją zdobyć żadnego trofeum w czystej walce, postanowili osłabić głównych rywali i zarazem pretendentów do triumfu. Obecny Inter jest to drużyna po zmianach. Po odejściu Mourinho i Beniteza co mógł, to ratował Leonardo, który również nie do końca się sprawdził. Od nowego sezonu Inter będzie rozgrywał mecze pod wodzą Gian Piero Gasperiniego.

Obecną formę „Nerazzurrich” trudno ocenić, bo przecież gra w sparingach znacznie różni się od gry o stawkę. Jednak zawirowania transferowe nie mogą dobrze wpływać na drużynę. Wesley Sneijder co rusz przenosi się a to na Wyspy, a to do Madrytu. W drugą stronę ma powędrować Carlos Tevez, ale jest to bardzo mało prawdopodobne. Nową twarzą w zespole jest Jonathan Moreira, który przyszedł z Santosu za 5 mln euro, ale raczej jako dubler dla Maicona. Reszta składu pozostaje bez zmian, wraca dotychczas niedostępny Julio Cesar.
Po drugiej strony barykady jest AC Milan. Popularni „Rossoneri” wprawdzie mają tyle samo triumfów na włoskim podwórku, ale za to w Europie od zawsze radzili sobie bardzo dobrze. Milan ma lekką przewagę nad Interem, ponieważ jest obecnie na topie. Rozpędzeni podopieczni Massimiliano Allegriego po wygraniu mistrzostwa w zeszłym sezonie wzmocnili się w obronie. Taiwo i Mexes powinni wydatnie zwiększyć jakość. Właśnie, powinni… Taye Taiwo nie wystąpi w meczu finałowym, ponieważ będzie pauzował jeden mecz – jeszcze za wybryki w Marsylii.. Szkoda, ponieważ bardzo udanie zaprezentował się podczas tego miniturnieju. Wprawdzie Milan zajął ostatnie, czwarte miejsce, ale oba mecze przegrał po rzutach karnych.
W ataku „Rossonerich” powinni brylować Zlatan Ibrahimović, Alexandre Pato oraz Robinho. Siła ognia jest więc spora, a do tego trzeba doliczyć jeszcze finezyjnego Antonio Cassano. Największym ubytkiem kadrowym w szeregach Milanu na pewno można nazwać przeprowadzkę Andrei Pirlo z Mediolanu do Turynu. Doświadczonego reprezentanta Włoch nie będzie łatwo zastąpić, co może być widać podczas finału.











