Dziewięć lat czekali fani piłki nożnej w Polsce na to, by Stadion Narodowy w Warszawie ponownie stał się areną ważnych piłkarskich zmagań. W maju 2015 roku największy piłkarski obiekt w naszym kraju gościł finał Ligi Europy. Wczoraj oczy futbolowego świata ponownie zwrócone były na Warszawę. Real zgodnie z przewidywaniami pokonał 2:0 Atalantę w meczu o Superpuchar Europy UEFA. Otoczka towarzysząca temu spotkaniu potwierdziła, że piłka nożna jest sportem numer jeden w kraju nad Wisłą, a Polacy spragnieni są piłkarskich emocji na najwyższym poziomie.
Wyjątkowy dzień polskich kibiców Realu
To było wyjątkowe spotkanie zwłaszcza dla polskich kibiców Realu Madryt ze stowarzyszenia Águila Blanca. Fani, którzy na co dzień żyją tym wszystkim, co dotyczy drużyny „Królewskich”, mogli we własnym kraju na żywo zobaczyć swoją ukochaną drużynę. I to w meczu o prestiżowe trofeum. Pierwsza pula przekazana do dyspozycji członkom stowarzyszenia przez klub z Madrytu okazała się niewystarczająca. Początkowo fani zrzeszeni w polskim fanklubie otrzymali 680 wejściówek. To ponad dwa razy mniej niż oficjalna liczba członków Águila Blanca. Nic dziwnego zatem, że dystrybucja wejściówek opierała się na twardo ustalonych zasadach. Pierwsi bilety na Superpuchar Europy mogli zakupić członkowie z ponad 10-letnim stażem. Ostatecznie na stadionie pojawiło się ponad 5 tysięcy fanów „Królewskich”, z czego aż tysiąc z polskiego stowarzyszenia kibiców Realu. Do tej liczby należy doliczyć oczywiście tysiące innych fanów z Polski, którzy zasiedli na trybunach, ale oficjalnie nie są członkami fanklubu.
– To dla nas wyjątkowy dzień, bo na co dzień jesteśmy rozproszeni po całej Polsce, ale w środę będziemy w stanie spotkać się całą grupą w Warszawie – podkreślała na łamach hiszpańskiego dziennika sportowego „As” Dagmara Koniarek z zarządu Águila Blanca.
Superpuchar Europy ze specjalną oprawą
Polscy kibice nie ograniczyli się tylko do obecności na stadionie. Wyjątkowy mecz uświetniła okolicznościowa oprawa przygotowana przez ich stowarzyszenie.
Choreografia nawiązywała do motywu, który znalazł się również na koszulkach członków polskiego fanklubu wyprodukowanych specjalnie na ten mecz.











