Triumfatorem meczu o Superpuchar Włoch została drużyna Milanu, która na Stadionie Narodowym w Pekinie pokonała Inter Mediolan 2:1. Strzelcami goli dla „Rossonerrich” byli Zlatan Ibrahimović oraz Kevin-Prince Boateng. Natomiast honorowego gola dla Interu zdobył przymierzany do Man United Wesley Sneijder.
Sobotnia rywalizacja Interu Mediolan z AC Milan to pierwsze w historii Derby della Madonnina w ramach Superpucharu Włoch. Jakby tego było mało, 245. spotkanie derbowe pomiędzy obiema drużynami odbywało się na neutralnym stadionie… w Chinach. Organizator meczu o piłkarski Superpuchar Włoch podpisał umowę, na mocy której przez najbliższe lata piłkarze o to zaszczytne trofeum rywalizować będą na stadionie narodowym w Pekinie.

Spotkanie mogło się rozpocząć idealnie dla sympatyków „Rossonerrich”. Już w 7. minucie gry przed szansą pokonania Julio Cesara stanął Robinho. Jednakże strzał Brazylijczyka okazał się niecelny i na niezwykle pięknym stadionie w Pekinie można było usłyszeć tylko jęk zawodu zdegustowanych takim stanem rzeczy kibiców Milanu, którzy liczyli na szybkie objęcie prowadzenia przez swoich pupili. Pierwsze minuty meczu zapowiadały zatem emocjonujące widowisko, ale mylące jest to, iż to dowodzona przez Massimiliano Allegriego drużyna była stroną przeważającą. Wręcz przeciwnie. Warunki gry dyktowali piłkarze Interu, którzy niejednokrotnie niepokoili defensywę rywali. Zamęt w okolicach pola karnego Abbiatiego siali między innymi Ricky Alvarez oraz Dejan Stanković. Szczególnie sprowadzony w trakcie trwającego mercato zawodnik z Argentyny dawał się we znaki Gennaro Gattuso, który nie umiał sobie poradzić z ofensywnie usposobionym pomocnikiem.
Zwieńczeniem ładnej gry Interu Mediolan był gol zdobyty w 22. minucie spotkania. Autorem bramki dającej prowadzenie drużynie „Niebiesko-czarnych” był Wesley Sneijder, który kapitalnym strzałem z rzutu wolnego umieścił futbolówkę w siatce swoich przeciwników. Od tego momentu bliżej triumfu w Superpucharze Włoch byli podopieczni Gian Piero Gasperiniego. Po trafieniu reprezentanta Holandii zawodnicy Interu w żaden sposób nie chcieli jednak przestać atakować swoich adwersarzy. Drugiego gola starał się zdobyć wspomniany już Alvarez. Szczęścia strzałem z dystansu szukał także Samuel Eto’o, aczkolwiek w tym przypadku udanie interweniował golkiper „Czerwono-czarnych”.
Okazję do wyrównania wyniku meczu na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy miał z kolei Zlatan Ibrahimović, lecz tego dnia szczęście nie było po stronie szwedzkiego napastnika, gdyż piłka po strzale głową popularnego „Ibracadabry” tylko ostemplowała słupek bramki strzeżonej przez Julio Cesara. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 1:0 dla Interu.











