Cisza to prawdopodobnie ulubione słowo Waldemara Fornalika. W zeszłym sezonie podopieczni byłego selekcjonera Polski po cichutku wspinali się na szczyt tabeli, tak samo zresztą jak w obecnych rozgrywkach. Z tą różnicą, że w ubiegłym sezonie gliwiczanie po 15 kolejkach mieli trzy punkty mniej niż obecnie. Gliwiczanie po wczorajszym zwycięstwie 3:1 nad Jagiellonią Białystok uplasowali się na pozycji lidera!
Nie da się nie zauważyć, że ścisk w tabeli PKO Ekstraklasy jest ogromny. Jeszcze przed rozpoczęciem 14. serii gier na ligowych boiskach ostatnią drużynę od lidera dzieliło raptem 16 punktów. A warto wspomnieć również o tym, że już wczoraj mieliśmy dwukrotną zmianę lidera tabeli.
Najpierw po zwycięstwie nad ŁKS-em na pierwsze miejsce wskoczył Śląsk Wrocław. Jednakże wrocławianie nie nacieszyli się zbyt długim pobytem na szczycie tabeli. Niecałe dwie godziny później na miejsce Śląska wskoczył bowiem Piast Gliwice, który pokonał Jagiellonię 3:1, i pozostanie liderem przynajmniej do około 17, kiedy rozstrzygną się losy spotkania w Płocku, gdzie miejscowa Wisłą podejmie Cracovię Kraków. Jeśli podopieczni Michała Probierza zdobędą komplet punktów, to zepchną gliwiczan na drugie miejsce w tabeli.
Fornalik cudotwórcą
Od lat wiadomo, że sukces lubi ciszę. Już wspominaliśmy, że obecni mistrzowie Polski w zeszłym sezonie na szczyt wdrapywali się powoli i po cichu. Wszyscy patrzyli na wyścig o mistrzostwo pomiędzy Lechią Gdańsk, która przed długi czas liderowała, a Legią Warszawa, która kiedy już dotarła na szczyt, to wydawało się, że go już nie odda. Natomiast gliwiczanie na spokojnie robili swoje.
Na początku obecnych rozgrywek z Gliwic odeszło trzech kluczowych graczy. Waldemar Fornalik nie mógł już korzystać z jednego z najsolidniejszych defensorów zeszłych rozgrywek – Aleksandara Sedlara, świetnego rozgrywającego w środku pola Patryka Dziczka oraz szybkiego i zwinnego skrzydłowego Joela Valencii. Trójka ta w znaczący sposób przyczyniła się do zdobycia historycznego mistrzostwa kraju w zeszłym sezonie.
Nie dało się ukryć, że „Piastunki” początek sezonu będą miały dość trudny. Tak też było. Jednakże trzeba przyznać, że Waldemar Fornalik dość szybko uporał się z problemami po odejściu kluczowych graczy. Najlepszym potwierdzeniem tego, że wszystko idzie w dobrym kierunku, niech będą słowa byłego selekcjonera reprezentacji Polski po wczorajszym zwycięstwie nad Jagiellonią.











