Luis Suarez już nie może się doczekać, kiedy znowu założy koszulkę Liverpoolu. Niestety Urugwajczyk do następnego spotkania musi poczekać dwa tygodnie.
Luis Suarez został odkupiony przez Liverpool w zimowym okienku transferowym za 23 miliony funtów od Ajaksu Amsterdam. Już w debiucie wpisał się na listę strzelców i z każdym meczem gra coraz lepiej.

W ostatniej kolejce popisał się fantastyczną asystą, gdy minął trzech obrońców „Czerwonych Diabłów” i między nogami Van der Sara podał do Dirka Kuyta, który tylko dostawił nogę. Swój udział miał również przy trzecim golu, gdy po jego strzale z rzutu wolnego błąd popełnił holenderski bramkarz United, wypuszczając piłkę przed siebie. Tam czyhał na nią jego reprezentacyjny kolega, który skompletował tym trafieniem hattricka. Za swój znakomity występ Suarez został nagrodzony tytułem piłkarza tygodnia według portalu sportowego „Sky Sports”.
Jednak przed Urugwajczykiem są dwa tygodnie odpoczynku. Co prawda w środę „The Reds” zmierzą się ze Sportingiem Braga w Lidze Europejskiej, w której 24-latek brał już udział, reprezentując barwy Ajaksu Amsterdam. Suarez już nie może się doczekać, by znowu zagrać w barwach Liverpoolu.
– To trudne, gdy grasz przez tydzień, a potem czekają Cię dwa tygodnie odpoczynku. To bardzo ciężkie dla mnie, bo chcę odzyskać swoją dawną formę fizyczną. Zajmie mi troszkę czasu, nim kibice Liverpoolu ujrzą pełnię moich umiejętności – wyznał Urugwajczyk.










