Urugwajska perła Liverpoolu oznajmiła, iż nie zamierza nigdzie się ruszać, nawet jeśli „The Reds” nie awansują do Ligi Mistrzów. Czyżby ta odważna deklaracja miała zakończyć trwające od dłuższego czasu dywagacje dotyczące przyszłości Suareza?
Urugwajczyk jest w tej chwili talizmanem klubu z Anfield Road, w obecnej kampanii bowiem nareszcie złapał równy rytm i strzela gola za golem. „El Pistolero” tak skomentował sprawę:
– Zamierzam poczekać z opiniami do końca sezonu, do tego czasu trudno bowiem powiedzieć, jaką lokatę w tabeli zajmiemy. Poczekajmy więc z osądami do tego czasu.
Pierwsza część wypowiedzi Urugwajczyka zabrzmiała dość groźnie, jednak Luiz szybko się poprawił i rozwiał wszelkie wątpliwości:
– Chcę jednak powiedzieć to teraz – jeśli pragniecie wiedzieć, co stanie się ze mną, jeśli nie zakwalifikujemy się do Ligi Mistrzów – mam tu ważny kontrakt, jestem tutaj szczęśliwy i zostanę.
Urugwajczyk docenił także kapitana klubu, Stevena Gerrarda:
– Jest niesamowitym graczem i nigdy nie zapomnę tego, co o mnie powiedział. Jest fantastycznym piłkarzem z wielkim doświadczeniem w BPL, na nim się wzoruję. To niewyobrażalne, szalone wręcz, że nigdy nie dane mu było zdobyć mistrzostwa. To jak całe życie mieć ość w gardle, ciągle cię to irytuje i nie daje spokoju. Szaleństwo.
„El Pistolero” nie poprzestał jednak tylko na tym i peanów na cześć Gerrarda było jeszcze więcej:
– To legenda, jeden z najlepszych. Podniósł w górę puchar LM. Ilu piłkarzy oprócz niego może się tym pochwalić?










