Gwiazda Liverpoolu, Luis Suarez, opowiadał o tym, jak długie godziny spędził Gerrard na przekonaniu go do pozostania w drużynie. Reprezentant Urugwaju miał opuścić zespół już w tym zimowym oknie transferowym, by grać w zespole, który bierze udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Tak się jednak nie stało. Suarez zaakceptował swoją sytuację i podpisał w grudniu nowy kontrakt z drużyną Brendana Rodgersa.
Teraz Urugwajczyk zaznaczył, że Steven Gerrard, długowieczny kapitan „The Reds” odegrał bardzo ważną rolę w pozostaniu snajpera na Anfield Road: – Nie rozmawiał o mnie w prasie, tylko ze mną, osobiście. W tych momentach zapomniałem, że jest wielkim Gerrardem, legendą Liverpoolu i świetnym piłkarzem. Był po prostu zwykłym, skromnym facetem, który rozmawiał ze mną godzinami prosto z serca. Powiedział, że jestem najlepszym napastnikiem, z jakim kiedykolwiek grał, a biorąc pod uwagę to, z jakimi snajperami grał w jednej drużynie, była to wspaniała rzecz do usłyszenia. Nigdy tego nie zapomnę.
Suarez odgrywa kluczową rolę w walce zespołu o udział w Lidze Mistrzów w następnym sezonie, strzelając 23 bramki w lidze angielskiej i pomimo problemów Urugwajczyka z zachowaniem profesjonalizmu na boisku, napastnik był kapitanem drużyny w okresie, kiedy Steven Gerrard nie występował w zespole z Anfield Road w grudniu.










