2. kolejka Serie A już za nami. Fani calcio na długo zapamiętają tę serię spotkań. Padło wiele zaskakujących wyników, a średnia bramek 3,8 na mecz mówi sama za siebie.
Drugą kolejkę rozpoczął mecz Interu Mediolan z Udinese Calcio. Mistrzowie Włoch mieli za zadanie zwyciężyć i tak też się stało. „Nerrazzuri” wbili rywalom dwa gole, za sprawą Lucio i Eto’o, goście odpowiedzieli zaś jedynie trafieniem Floro Floresa. Trzy punkty pozostały na San Siro, lecz swoją grą Udinese pokazało, że jedno oczko jak najbardziej im się należało. Pozostałe dwa sobotnie mecze przyprawiły kibiców Romy i Milanu o palpitację serca. Rzymianie zostali rozbici na Stadio Sant’Elia, gdzie swoje mecze rozgrywa Cagliari. Podopieczni Ranieriego pozwolili sobie strzelić aż pięć bramek, co na pewno nie jest powodem do dumy. Milan zaś przegrał 2:0 z Ceseną, która w pierwszej kolejce sprawiła nieco mniejszą sensację, jaką był remis z Romą. Nawet sam Zlatan Ibrahimovic nie pomógł „Rossonerim”, mimo okazji z rzutu karnego w końcówce meczu.
W meczach niedzielnych również nie zabrakło emocji. Brescia niespodziewanie wygrała u siebie z US Palermo, dzięki wspaniałej grze z kontrataku. Mająca mistrzowskie aspiracje Genoa przegrała sensacyjnie na własnym stadionie 1:3 ze skazanym na porażkę Chievo Werona. Piłkarze z miasta Romea i Julii pokazali, że nie mają zamiaru tułać się po dole tabeli i są obecnie liderami Serie A, z dwoma zwycięstwami na koncie. W innym meczu Catania Calcio pokonała Parmę 2:1 po dwóch wykorzystanych rzutach karnych, które sędzia podyktował na korzyść gospodarzy. Goście odpowiedzieli trafieniem Giovinco, dla którego była to pierwsza bramka w nowym klubie.
W Rzymie doszło do konfrontacji pomiędzy miejscowym Lazio oraz Bologną, która w ostatniej kolejce zremisowała z Interem. Tym razem „Rossoblu” nie mieli tyle szczęścia i ulegli gospodarzom 3:1. US Lecce zdołało się zrehabilitować swoim kibicom po porażce 0:4 z Milanem. Beniaminek Serie A zdołał niespodziewanie zwyciężyć na własnym terenie z ACF Fiorentiną.
Najgorętszym spotkaniem 2. kolejki było niewątpliwie starcie Juventusu z Sampdorią. W meczu tym padło aż sześć bramek, po trzy dla każdej ze stron. Bohaterem został niewątpliwie Nicola Pozzi, który tego dnia zdobył dla „Sampy” dwa gole. Druga kolejka włoskiej najwyższej ligi została zamknięta meczem Napoli – Bari, w którym to padł wynik 2:2. Swoją drugą bramkę w tym sezonie dla nowej drużyny zdobył Edinson Cavani.
Jeśli chodzi o liczbę bramek, to jest zdecydowanie lepiej w porównaniu do pierwszej kolejki. W tej serii spotkań padło 38 goli, co daje 3,8 gola na mecz. Wynik ten zdecydowanie bardziej zadowala kibiców niż ten z pierwszej kolejki (15 goli). Sędziowie sięgali po kartki nieco rzadziej niż ostatnio, pokazując dwie czerwone i 31 żółtych kartek. „Szczęśliwcami”, którzy obejrzeli po czerwonym kartoniku, byli: Nicolas Burdisso (Roma) oraz Alessandro Lucarelli (Parma). Średnia frekwencja wyniosła 22 500, co nie jest wynikiem, który napawa optymizmem. Najwięcej fanów zgromadziło się na San Siro podczas konfrontacji Interu i Udinese (50 000), najmniej kibiców oglądało zaś mecz Lecce – Fiorentina (9 000).










