Udany początek rozgrywek w wykonaniu Lecha Poznań to także zasługa powrotu do formy Semira Stilica. Po nieudanej rundzie wiosennej Bośniak ponownie zachwyca, wracając do wysokiej dyspozycji.

Po odejściu Rafała Murawskiego do mistrza Rosji w poznańskiej jedenastce zmienił się system gry. Jacek Zieliński preferuje klasyczne 4-4-2 z dwójką środkowych pomocników – Tomaszem Bandrowskim i właśnie Semirem Stilicem. Nowe ustawienie pozytywnie wpłynęło na formę Bośniaka, który w poprzednim sezonie świetnie grał jesienią, ale wiosnę miał zupełnie przeciętną.
W to, że w tym sezonie Stilić może grać dobrze cały rok, wierzy Jacek Zieliński. – Semir ma potencjał jeden z największych w lidze. Zdarzają mu się jeszcze wahania formy. Żeby być na topie, musi dobrze grać nie przez 6 miesięcy, a przez 12 – ocenia swojego podopiecznego szkoleniowiec Lecha.