Ponad trzy miesiące trwał rozbrat największego kraju świata z ligowym futbolem. Nadszedł jednak czas, by głód piłkarskich emocji kibiców w Rosji został zaspokojony. Już w sobotę rusza Premier Liga. Nadchodzący sezon będzie wyjątkowy, gdyż półtoraroczny oraz przejściowy w zmianie systemu rozgrywek na jesień-wiosna. Już na inaugurację Moskwę czeka hit w postaci derbów Lokomotiwu z Dynamem.

Przed pierwszą kolejką sezonu ciężko jest powiedzieć cokolwiek na temat obu z tych drużyn. Teoretycznie na papierze lepiej prezentuje się kadra Dynama. „Biało-niebiescy” mają w swoim składzie kilku zawodników, którzy są w stanie w pojedynkę rozstrzygnąć o losach spotkania. Mowa tu przede wszystkim o Kevinie Kurnayim, który świetnie zaaklimatyzował się w Moskwie, a dowodem jego dobrej formy było aż dziewięć bramek w poprzednich rozgrywkach ustrzelonych w 16 meczach. W przypadku Lokomotiwu nie można już tylu ciepłych słów powiedzieć o ofensywnych graczach tej drużyny. Zwłaszcza Maicon oraz Dmitrij Syczow w zeszłych rozgrywkach się nie popisali. Drużyna obecnie rozgrywająca swoje mecze w Chimkach zrobiła też lepsze transfery. Za takie należy uznać pozyskanie chociażby doświadczonego Andrieja Karjaki czy głodnego gry Aleksandra Sapiety. Dla odmiany „Parowoz” pozbył się swojego lidera oraz najlepszego strzelca, Ołeksandra Alijewa. Ukraiński pomocnik zdecydował się na powrót do Dynama Kijów, idąc tam za byłym szkoleniowcem „Loko”, Jurijem Siominem. Ciekawa również będzie rywalizacja pomiędzy dwoma cenionymi w największym kraju świata szkoleniowcami. Miodrag Bożović w zeszłym roku niewiele mógł zdziałać z niewłaściwie przygotowanymi do sezonu zawodnikami. Teraz ma pełne pole do popisu, a kibice „Biało-niebieskich”, mając w pamięci jego pracę z Amkarem czy FK Moskwa, liczą na sukces. Nie inaczej jest w Lokomotiwie, gdzie wielkie nadzieje wiąże się z zatrudnieniem Jurija Krasnożana. To wyłącznie jego osoba sprawiła, że Spartak Nalczik stał się mocnym średniakiem, a ostatnio dość udanie rywalizował o europejskie puchary. Wynik tego meczu jest otwarty, co zapowiada ciekawe rozpoczęcie sezonu w stolicy.

Z gatunku łatwych zadań wydaje się wywodzić to postawione w najbliższy weekend przed Zenitem Sankt Petersburg. Mistrzowie Rosji obronę tytułu zaczną od wyjazdowej potyczki z Terekiem. Nie ulega wątpliwości, kto jest zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w tym starciu. Niezłą formę czempionów potwierdzić może ich postawa w rozgrywkach pucharowych. Jak na razie zarówno w Pucharze Rosji, jak i Lidze Europejskiej radzą sobie całkiem nieźle, choć grzeszą nieskutecznością. W zespole widoczny jest brak Aleksandra Kierżakowa, a Danko Lazović nie daje rady godnie go zastąpić. Trener Anatolij Wajdaczny może pomarzyć tylko o takich graczach, jakich ma do dyspozycji jego włoski odpowiednik. Jednak są wśród nich tacy, którzy mogą sprawić czempionom problemy, jak chociażby Hector Bracamonte czy Szamil Łachijałow. Nas najbardziej interesować będzie ewentualny występ Piotra Polczaka. Tereka stać może na niespodziankę, aczkolwiek motywacja zawodników mistrza kraju do dobrego rozpoczęcia walki o obronę tytułu oraz chęć zmazania plamy po porażce z Twente raczej sprawi, że to oni zejdą z boiska jako zwycięzcy.











