Małymi krokami zbliża się powoli zakończenie pierwszej części sezonu piłkarskiego w Rosji. Już w najbliższej kolejce dojdzie do starcia, które od dłuższego czasu elektryzuje cały największy kraj świata. Na Arena Chimki zmierzą się dwie najlepsze drużyny zeszłego i obecnego sezonu – CSKA Moskwa i Zenit Sankt Petersburg.
Przed starciem w podmoskiewskich Chimkach więcej szans na zgarnięcie pełnej puli punktowej daje się podopiecznym Leonida Słuckiego. Moskwianie już od dłuższego czasu są na fali. Grają szybko, przyjemnie dla oka i, co najważniejsze, skutecznie. Z rzadka przydarza im się inny wynik niż zwycięstwo, a ostatnią porażkę „Wojskowi” ponieśli 30 kwietnia w derbach ze Spartakiem. Podobnie przedstawia się sytuacja ich najbliższego przeciwnika. Mistrzowie Rosji w lidze również radzą sobie bardzo dobrze, nieczęsto notując wpadki. Nie mogą pochwalić się stylem, jaki prezentuje CSKA, nie zdobywają oszałamiającej ilości goli, ale z najważniejszego zadania się wywiązują, bo wygrywają. Po wygranej 4:0 nad Rostowem petersburżanom nie udało się w ciągu jednego meczu strzelić więcej niż dwa gole. Po przerwie wakacyjnej, choć zdobyli pełną pulę punktową, udało im się zaledwie dwukrotnie pokonać bramkarzy rywali. Jednak w ich grze widać tendencje wzrostowe. Może to się okazać kluczowe w potyczce z wicemistrzami kraju, którzy po remisie z Krasnodarem, najwyraźniej dostają zadyszki.

Zenit czeka bardzo trudne zadanie, gdyż będzie musiał zmierzyć się z najskuteczniejszym atakiem w lidze. Gracze CSKA Mają już na koncie 36 trafień, z czego ponad 1/4 jest zasługą lidera klasyfikacji strzelców, Seydou Doumbii. Jednak i czempioni nie prezentują się źle pod tym względem. Reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej gonią Danko Lazovicić z dziewięcioma i Aleksandr Kierżakow z ośmioma trafieniami. Chociaż mistrzowie nie zdobywają zbyt wielu goli, mają inną mocną stronę – tracą ich bardzo mało. Warto zauważyć, że Wiaczesława Małafiejewa nikt nie pokonał od 360 minut. Przewagą gości niedzielnego meczu może być osoba trenera. Nie ulega wątpliwości, że Luciano Spalletti jest o wiele bardziej doświadczonym szkoleniowcem od Leonida Słuckiego i już nie z jednej opresji wychodził obronną ręką. Można mieć pewność, że ma gotowy plan pokonania CSKA i tylko od jego piłkarzy zależy to, jak zostanie wykonany. Jednak przeciwko czempionom przemawia statystyka bezpośrednich spotkań. W ciągu ostatnich 21 meczów aż 11 triumfowali „Wojskowi”. Petersburżanie odnieśli zaledwie sześć zwycięstw. Jeszcze bardziej przygniatająca jest dla czempionów różnica bramkowa. 16 trafień przy 30 moskwian nie robi wielkiego wrażenia. Jednak Zenit do dobrej gry ma ogromną motywację. Jest nią chęć odrobienia strat dzielących ich od wicemistrzów i zwiększenie swoich szans na obronę tytułu. Na Arena Chimki możliwe jest wszystko, a każdy wynik jest prawdopodobny.










