Po zwycięstwie Serbii nad Rumunią (5:0) w meczu kwalifikacji do mundialu w RPA kapitan Serbów, Dejan Stanković, przyznał, że jeszcze w przeddzień spotkania jego drużyna odczuwała olbrzymią presję wyniku.
– Przed meczem czuliśmy wielką presję nie tylko ze strony kibiców, ale też mediów, i zdawaliśmy sobie sprawę, jaka odpowiedzialność ciąży na nas za wynik tego spotkania. Ważny był aspekt psychologiczny. Przyznaję, że nieco paraliżowały nas oczekiwania 50 tysięcy osób na widowni, które liczyły na zwycięstwo. Po drugim zdobytym golu po presji nie było już śladu, a my poczuliśmy, jak z każdą chwilą jesteśmy coraz silniejsi. Jednak, jeśli sprawiedliwie ocenić przebieg spotkania, to Rumuni nie zasłużyli na tak tęgie lanie – podzielił się swoimi wrażeniami Dejan Stanković.
Wczorajszym zwycięstwem podopieczni Radomira Anticia zagwarantowali sobie udział w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata.









