W poniedziałek w spotkaniu zamykającym 20 kolejkę TME zmierzą się Cracovia Kraków i Zagłębie Lubin. Obydwie drużyny można określić jako niespodzianki obecnego sezonu. Cracovia spisuje się nadspodziewanie dobrze. Nie najmocniejszy skład nie oznacza jednak walki zaledwie o utrzymanie. Krakowanie spisują się świetnie i na ten moment są w pierwszej ósemce. „Miedziowi” grają zaskakująco słabo. Masa transferów przed sezonem okazała się złym pomysłem. Teraz zawodnicy z Lubina muszą martwić się o utrzymanie, zamiast bić się zapowiadane puchary.
Cracovia jako tegoroczny beniaminek była przed sezonem uważana za drużynę, która będzie się biła o utrzymanie. Tymczasem podopieczni Wojciecha Stawowego spisują się fantastycznie. Siódme miejsce w tabeli wydaje się jak najbardziej zasłużone. „Pasy” grają bardzo ambitnie, co pozwala na zdobywanie seriami punktów. Ostatnie mecze nie ułożyły się jednak po ich myśli. Po czterech meczach bez zwycięstwa (remis w Gliwicach oraz porażki z Koroną, Lechem i Ruchem), w końcu w poprzedniej kolejce udało się wygrać z Lechią 2:1. Krakowianie spisują się słabo na własnym boisku. W dziewięciu spotkaniach przy ulicy Kałuży udało się zgromadzić zaledwie dziesięć punktów, na co pozwoliły trzy zwycięstwa i jeden remis. Najlepszym strzelcem zespołu jest Dawid Nowak, który w dotychczasowych rozgrywkach strzelił siedem bramek.

Zagłębie od początku sezonu negatywnie zaskakuje. Mimo dość mocnego składu na papierze, „Miedziowi” nie potrafią grać na przyzwoitym poziomie. Mimo zapowiadanej przed sezonem walki o puchary, na razie w Lubinie muszą skupić się na utrzymaniu. Nawet zmiana trenera i zatrudnienie Oresta Lenczyka nie daje efektów. 15 miejsce w tabeli pokazuje, że w dolnośląskiej drużynie jest prawdziwy kryzys. Mało tego, do trzynastej Korony Zagłębie traci aż osiem punktów. Na razie lubinianie mają zaledwie czternaście punktów, co dały trzy zwycięstwa i pięć remisów. Na wyjazdach podopieczni trenera Lenczyka rozegrali dotychczas dziesięć spotkań, w których zdobyli sześć punktów. Ostatnie mecze również nie przebiegły tak jak chcieliby kibice „Miedziowych”. Dopiero w ostatniej kolejce udało się pokonać Podbeskidzie 3:2, po serii sześciu spotkań bez wygranej. Najwięcej bramek w zespole ma Arkadiusz Piech, ale jego wynik to ledwie trzy bramki.
– Jeśli chodzi o Zagłębie, to oczekiwania przed sezonem były z pewnością większe niż obecne wyniki. Potencjał Zagłębia jest ogromny, to dobra drużyna. My cały czas pracujemy nad wszystkim tym, co jest niezbędne, by zagrać dobre spotkanie – podsumował przed meczem Wojciech Stawowy, który swego czasu konkurował z Orestem Lenczykiem o zatrudnienie w Cracovii. Ostatecznie padło na obecnego trenera Zagłębia.











