W sobotnich pięciu meczach angielskiej ekstraklasy było dużo goli i dużo emocji. Swoją dominację potwierdził Manchester United, ciekawe widowisko odbyło się na Villa Park.
Wigan – Manchester United 0:4
Najpierw warto jednak wspomnieć o tym, do czego doszło na DW Stadium. Wicemistrzowie Anglii stanęli przed zadaniem powiększenia przewagi nad Arsenalem, który ostatnio niebezpiecznie zbliżył się to podopiecznych Fergusona w tabeli. Zawodnicy Wigan tego popołudnia nie mieli nic do powiedzenia. Już w 17. minucie pierwszą bramkę zdobył „Chicharito” Hernandez. Po tym zdarzeniu sytuacja na boisku nieco się ustabilizowała, lecz defensywa „The Latics” skapitulowała w ostatnim kwadransie. Wspomniany Meksykanin dostał dobre podanie od Rooneya i zdołał zdobyć drugą bramkę. Jakieś dziesięć minut po jego golu do podwyższenia wyniku przyczynił się sam „Roo”. Dzieło zwycięstwa dopełnił zaś rzadziej strzelający bramki, lecz mający tego popołudnia szczęście, Fabio Da Silva.
Wolverhampton – Blackpool 4:0

Faworyci do spadku zaskoczyli raz jeszcze. Tym razem być może trzeba wykluczyć przypadek, bo „Wolves” zagrali znakomicie. Prowadzenie objęli już po dwóch minutach i utrzymywali je do końca pierwszej połowy. Po przerwie nie zaprzestali starań w ofensywie. Po około dziesięciu minutach trafił O’Hara, a ostatni kwadrans należał do Ebanks-Blake’a, który zdobył wtedy dwie bramki. Wygląda na to, iż pokonanie rewelacji bieżącego sezonu Premier League może okazać się punktem zwrotnym dla „Wolves”. Kto wie, może uratują się oni przed spadkiem?
Newcastle – Bolton 1:1
Na St James Park jak zwykle zagościło sporo emocji. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa, po zagraniu Cheika Tiote, bramkarza „The Trotters” zdołał pokonać Kevin Nolan. Jeszcze przed przerwą zdołał jednak wyrównać rozkręcający się w Boltonie, wypożyczony z Chelsea, Daniel Sturridge. Strzał w prawy dolny róg bramki dał remis podopiecznym Coyle’a. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Newcastle mogło wskoczyć na siódmą pozycję w tabeli, ostatecznie zajmuje dziewiątą.
Everton – Sunderland 2:0
Podopieczni Davida Moyesa odnieśli na swoim stadionie pewne zwycięstwo. Prowadzili oni już od 8. minuty po bramce Jermaine Beckforda, który trafił w lewy, dolny róg bramki. Przed przerwą „The Toffees” zdołali umocnić swoją przewagę, gdyż między innymi dzięki asystującemu Artecie wspomniany były napastnik Leeds zdołał zdobyć drugiego gola. Wygląda na to, że Anglik powoli rozkręca się na boiskach Premier League.
Aston Villa – Blackburn 4:1











