Prezydent Bayernu Monachium, Uli Hoeness, ostrzega, że nie ma zamiaru płacić za błędy lekarzy reprezentacji Holandii. Dosłownie. Sprawa może znaleźć finał w sądzie.
W sporze chodzi o kontuzję jednego z filarów „Oranje” i najlepszego zawodnika Bayernu Monachium ubiegłego sezonu, Arjena Robbena. Piłkarz doznał kontuzji jeszcze przed mistrzostwami świata w RPA. Kontuzja prawdopodobnie nie została zaleczona, mimo to piłkarz wziął udział w kluczowej fazie rozgrywek, zdobywając wspólnie z zespołem wicemistrzostwo. Wraz z rozpoczęciem przedsezonowych przygotowań uraz odnowił się pomocnikowi Bayernu Monachium. Klubowi lekarze orzekli, że Robben będzie pauzował do końca roku. Ich zdaniem winny tak długiej absencji jest lekarz reprezentacji Holandii.
Uli Hoeness oczekuje od holenderskiej federacji piłkarskiej rekompensaty. Chce aby płaciła zawodnikowi jego wynagrodzenie, aż do czasu wznowienia gry przez Robbena.
– Jeśli nie okażą dobrej woli, będziemy zmuszeni skierować sprawę na drogę sądową – powiedział na antenie radia Antenne Bayern, Uli Hoeness. – Sytuacja musi zostać wyjaśniona, ponieważ tak wielka strata, jaką jest nieobecność Arjena, została spowodowana przez jawne zaniedbanie – zakończył prezydent Bayernu.









