Przed nami ostatnia, standardowa seria gier w Scottish Premier League. Po niej nastąpi podział na dwie grupy i odbędzie się jeszcze pięć kolejek, rozegranych na trochę innych zasadach niż dotychczas. Emocji zatem na pewno nie zabraknie.
W sobotnie popołudnie Motherwell podejmie przed własną publicznością słabiutkie Saint Mirren, zdecydowanie skazane na pożarcie. „The Steelmen” wciąż walczą o zajęcie miejsca w górnej połowie tabeli i tym razem mają niepowtarzalną szansę wyprzedzenia swojego głównego rywala, Hibernianiu, jako że ci zagrają z nie byle kim, bo jak inaczej nazwać zespół Glasgow Rangers? Z kolei popularni „Święci” w nadchodzącym spotkaniu na pewno nie pogardzą remisem.
Ekipa Celticu z miasta Glasgow przywita u siebie Aberdeen, które nieco lepiej spisuje się na „swoich śmieciach”, gdzie zdołało już ograć mistrza Szkocji 4:2. Teraz „The Boys” mają niepowtarzalną szansę na rewanż. Poza tym, podopieczni Gordona Strachana, choć są liderem tabeli, to mają zaledwie jednopunktową przewagę nad drugimi Rangersami. Toteż zmuszeni są wygrać ten mecz. Wynik jest jednak jedną wielką niewiadomą, ponieważ na Celticu będzie ciężyła niesamowita presja.
Dundee United Łukasza Załuski zmierzy się z opromienionym niedawnym sukcesem Kilmarnock, które przed tygodniem rozprawiło się z mizernym Falkirk. Jednak nie wolno zapominać, że „Mandarynki” w ubiegły weekend także wygrały, tyle że z Hamilton. Oba teamy do tej pory na boisku prezentowały się raczej słabo, więc faworyta wskazać jest niezwykle ciężko. Większe szanse na końcowy triumf ma jednak Dundee, czyli gospodarz tego pojedynku.
Beznadziejnie grające Falkirk spróbuje stawić czoła silnemu Hearts, które nadal utrzymuje trzecią lokatę, premiującą awansem do nowo powstałego odpowiednika Pucharu UEFA – Ligi Europejskiej. Jeśli „Serca” nie zgarną pełnej puli, to staną się zapewne pośmiewiskiem w całej piłkarskiej Szkocji.
Inny kandydat do spadku, Inverness Caledonian Thistle, stoczy batalię o ligowe punkty z dzielnym i solidnym beniaminkiem – Hamilton Academical. Zawodnicy Terry’ego Butchera efektywniejsi są raczej w domu, co dobrze im wróży przed jutrzejszym spotkaniem. Natomiast Hamilton z całą pewnością nie stoi na straconej pozycji – wręcz przeciwnie, szanse zdają się być wyrównane.
W niedzielnym rodzynku walczący o mistrzostwo Szkocji Rangersi pojadą do Edynburga na mecz z tamtejszym Hibernianem. Gdy „Hibs” występują przed swoimi kibicami, dają z siebie wszystko i grają aż miło popatrzeć. W dodatku posiadają umiejętność wygrywania z najlepszymi, zwłaszcza z odwiecznym rywalem „The Gers” – nadmienionym już wcześniej Celtikiem. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli Walter Smith i spółka pragną wywalczyć komplet oczek, będą musieli się bardzo mocno napracować.










