W zeszłym sezonie grali z Hearts of Midlothian w finale Pucharu Szkocji. W tym osiągnęli nieporównywalnie większy sukces, po raz pierwszy w historii awansując do Scottish Premier League. Oto beniaminek SPL- Gretna FC.
Jeszcze w sezonie 2001/2002 The Black and Whites tułali się po niższych ligach w Anglii. Byli klubem prowincjonalnym, dla którego największym sukcesem były występy w I rundzie FA Cup w sezonie 1991/1992 i 1993/1994. Dopiero od 2002 r. klub z Raydale Park przystąpił do Scottish Football League. I to był strzał w dziesiątkę! Już w sezonie 2004/2005 Gretna wygrała Scottish Third Division bijąc wszelkie rekordy w zdobyczy punktowej i bramkowej. W kolejnym sezonie klub wygrał Scottish Second Division, a także awansował do finału Pucharu Szkocji. – Ale awans do SPL to nieporównywalnie większy sukces niż udział w finale Scotland Cup- uważa właściciel zespołu, Brooks Mileson. Bo finał to zaledwie 90 minut gry, a występy w SPL to długi, i miejmy nadzieje, piękny dla nas sezon.

Gretna nie świętowałaby dziś awansu, gdyby nie osoba Milesona. Jego majątek szacowany jest na 75 mln funtów. Dorobił się go, dzięki dwóm branżom: budowniczej i ubezpieczeniowej. Poza tym pełni również funkcję prezydenta Whitby Town, występującego w Northen League, której również jest sponsorem. Poza fanami The Black and Whites, kochają go ponad życie, sympatycy Carlisle`s United, Dundee United, Ayr United oraz Berwick United. Gdy wyżej wymienione kluby miały ogromne kłopoty finansowe, ledwo wiążąc koniec z końcem, udzielił im pożyczek, by nie zmuszone były bankrutować. Mimo olbrzymiego bogactwa i sympatii jaką dażą go ludzie na Wyspach Brytyjskich, jego życie wcale nie było usłane różami. Ogromne uzależnienie od nikotyny (pali ok. 100 papierosów dziennie!) było powodem dwóch ataków serca, a także utraty jednej nerki. Mimo kłopotów zdrowotnych, Mileson nie poddał się i dziś jest dumnym właścicielem Gretny oraz ogromnego majątku. Jego felietony są ozdobą każdego wydania „The Sun”, w którym ma swoją kolumnę pt. „Puff Daddy”, gdzie porusza sprawy związane z jego Gretną oraz…papierosami.
Drugim ojcem sukcesu Gretny jest oczywiście jej menedżer, Rowan Alexander. Przed laty grał w takich klubach jak St.Mirren, Brentford, Greenock Morton, Queen of the South oraz właśnie w Gretnie. Wielkim futbolistą jednak nie był, za to niebywałe sukcesy odnosił jako szkoleniowiec. Zaraz po zawieszeniu butów na kołku objął funkcję trenera swojego ostatniego klubu i doprowadził go z Scottish Third Division do SPL. Fenomenalny w wykonaniu jego zespoły był zwłaszcza sezon 2004/2005, kiedy Gretna wygrała rozgrywki, mając na koncie aż 98 punktów. Tuż po awansie do Scottish First Division i finału Pucharu Szkocji, podpisał z zespołem z Raydale Park nowy, pięcioletni kontrakt. Bowiem dla Milesona Gretna nie może istnieć bez Alexander`a, a Alexander bez Gretny.











