Nieciekawie wygląda w Spartaku Moskwa sytuacja z bramkarzami. Stipe Pletikosa odchodzi, a Sosłan Dżanajew popełnia proste błędy. Wobec tego działacze „Miaso” podjęli kroki w kierunku pozyskania Siergieja Ryżykowa.
Wydawało się, że młody Sosłan Dżanajew jest niezagrożonym numerem jeden w bramce Spartaka Moskwa. Jednak golkiper, na którego postawił dopiero obecny trener, Walery Karpin, popełnia coraz więcej błędów. Do jego najgorszych wpadek z pewnością należy minięcie się z dośrodkowaniem, po którym Christian Noba zdobył gola w starciu z Rubinem. Szefostwo „Czerwono-białych” stwierdziło, że potrzebują na tej pozycji doświadczonego specjalisty, a najlepszym do tego kandydatem jest Siergiej Ryżykow. Spartak oferuje za niemal 30-letniego bramkarza sześć milionów euro. Tymczasem kazańczycy wcale nie spieszą się z puszczeniem swojego asa.
Golkiper mistrzów Rosji ma wciąż ważny kontrakt z klubem z Centralnego. Jego wygaśnięcie przewidziane jest na koniec 2011 roku. Sam zainteresowany zaprzecza kontaktom z jakimikolwiek przedstawicielami „Czerwono-białych”. Jednak jeżeli sprawdzą się pogłoski o braku zainteresowania przedłużeniem umowy z jego strony, działacze Rubinu poważnie zastanowią się nad sprzedaniem go.
Siergiej Ryżykow w przeszłości reprezentował barwy między innymi: Tomu Tomsk, Lokomotiwu Moskwa i Anży Machaczkała. Jednak dopiero w Kazaniu mu zaufano, został numerem jeden, przy okazji stając się jednym z najlepszych bramkarzy w Rosji.










