W ubiegłym sezonie Wesley Sneijder zdobył ze swoim klubem potrójną koronę. Rozgrywki trwały długo i zapewne były męczące, lecz holenderski pomocnik dalej ma siły, by zaprezentować się z jak najlepszej strony na mundialu.
Niechciany w Realu Madryt, w Interze okazał się kluczowym zawodnikiem drużyny. Pomocnik „Nerazzurrich” triumfował na trzech frontach: w Lidze Mistrzów, Pucharze Włoch i Serie A.
Wygląda na to, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. 25-latek po spektakularnym sukcesie we włoskim klubie nie jest zmęczony, lecz chce udanie zaprezentować się na scenie międzynarodowej. Mając w składzie Sneijdera, „Oranje” są zdecydowanie silniejsi.

– Szczerze mówiąc nie jestem zmęczony. Sezon dał mi zastrzyk energii. Triumfować na trzech frontach i zagrać dla „Oranje” – to dla mnie wystarczająca motywacja. W dodatku wciąż jestem głodny zwycięstw. Podczas mistrzostw Europy w 2008 roku pokazaliśmy, na co nas stać. Z turnieju odpadliśmy w głupi sposób. To się nie może powtórzyć – zapewniał Sneijder w wypowiedzi dla „The Guardian”.
Reprezentacja Holandii udanie rozpoczęła czempionat w Austrii i Szwajcarii. W fazie grupowej pokonała Włochy oraz Francję. Wydawało się, że zawodnicy z kraju tulipanów będą w stanie pokonać każdą drużynę. Tak się jednak nie stało. „Oranje” odpadli w ćwierćfinale z Rosją.










