Tuż przed wejściem do autokaru selekcjoner reprezentacji, Franciszek Smuda, poświęcił dziennikarzom kilka chwil. Jak sam stwierdził, był umiarkowanie zadowolony z meczu z Finami.

Jak Pan ocenia dzisiejsze spotkanie?
Myślę, że to był dobry mecz tej młodej ekipy, jest jakiś optymizm na przyszłość, bo ci chłopcy walczą przez 90 minut. Wiadomo, jedni zaprezentowali się lepiej, inni nieco gorzej, niektórym brakuje jeszcze doświadczenia. Jestem przekonany, że ten zespół ma jakąś przyszłość, a to jest najważniejsze.
Sądząc po liczbie piłkarzy, którzy zagrali w środku pola, szuka Pan rozgrywającego?
Mam takie zasady, że wszyscy są rozgrywającymi, wszyscy obrońcami, pomocnikami, etc. Na tym poprzestaniemy. Jeśli każdy będzie miał w drużynie tylko i wyłącznie jedną rolę, łatwo będzie na kogoś zwalić winę, że nie wykonał swojego zadania. Podsumowując, ten, kto jest przy piłce, jest rozgrywającym. To taka moja dewiza.
Zabrakło Obraniaka?
Faktycznie, trochę brakowało jego i Rafała Murawskiego. Obaj są doświadczonymi zawodnikami, którzy już coś dla tej reprezentacji zrobili. Ale nie będę się usprawiedliwiał ich absencjami, skupiam się na graczach, którzy dziś wystąpili. Może w pierwszej połowie widać było w ich poczynaniach nieco strachu i niepewności, ale w drugiej części spotkania można było dostrzec progres. Z meczu na mecz na pewno będzie coraz lepiej.
Zawodnicy z przednich formacji często wymieniali się pozycjami, te ruchy również były konsekwencją uniwersalności, o której Pan wspominał?
Zgadza się, nie jest istotne, kto gra na prawej, kto na lewej, kto na środku. Każdy piłkarz ma do dyspozycji całe boisko.
Nie szkoda trochę takiego piłkarza jak Jeleń na lewej stronie pomocy?
To, że raz tam zagrał, nie oznacza, że zawsze tam będzie występował. On ma być wszędzie. I proszę, nie dyktujcie mi, kto i gdzie ma zagrać, bo ja to i tak zrobię po swojemu. Każdy ma wypełniać założenia taktyczne w tym miejscu i na tej pozycji, na jakiej się akurat będzie znajdował.
Serbia i Hiszpania to trudniejsi rywale…
Cieszę się z tego. Z kim byśmy nie grali, damy z siebie wszystko.
Więcej zdjęć na www.bialoczerwoni.com.pl











