Reprezentacja Polski zaliczyła kolejny mecz bez zwycięstwa. Po remisie z Ekwadorem Smuda był zawiedziony postawą obrony, choć całkiem pozytywnie wypowiedział się na temat ofensywy. Ogólnie jest zadowolony ze zgrupowania.
W meczu z Ekwadorem Polacy zdołali odrobić straty po bramce Christiana Beniteza i za sprawą Euzebiusza Smolarka oraz Ludovica Obraniaka wyszli na prowadzenie. Podopieczni Smudy wypuścili jednak zwycięstwo z rąk, gdyż w ostatnim kwadransie spotkania wynik wyrównał wspomniany zawodnik Birmingham City.
Ostatnio dużo mówi się, że całkiem dobrze wygląda ofensywa polskiej reprezentacji, lecz nieco gorzej przedstawia się obrona. Podobnego zdania jest selekcjoner Franciszek Smuda, który na pomeczowej konferencji prasowej skomentował poczynania swoich podopiecznych.
Wyznał, że jest zadowolony ze zdobytych bramek, choć nie napawają go optymistycznie gole stracone w dość prosty sposób. Dodał, że do pokonania Ekwadoru niewiele zabrakło, a jego skład potrafi odrabiać straty. Smuda wyraził również żal z powodu słabej dyspozycji środka obrony w końcówce meczu, co poskutkowało nieupilnowaniem Beniteza. Podsumowując, uznał zgrupowanie w Ameryce Północnej za udane i szczególnie wyróżnił Ludovica Obraniaka, w którym widzi ważne ogniwo reprezentacji. Dodał również, że takie mecze jak z USA oraz Ekwadorem są dobrą okazją do wypróbowania debiutantów, w tym przypadku Wołąkiewicza i Jędrzejczyka.










