Wisła Kraków wciąż przygotowuje się do startu T-Mobile Ekstraklasy. W sobotnim spotkaniu towarzyskim rozgrywanym w Katowicach na obiekcie miejscowej GieKSy podopieczni Franciszka Smudy zremisowali 1:1 z przedstawicielem pierwszej ligi. Po meczu były selekcjoner reprezentacji Polski znalazł chwilę wolnego czasu, aby odpowiedzieć na pytania dziennikarzy.
Jak Pan ocenia testowanych zawodników?
Na razie testowanych zawodników nie oceniam, bo selekcja wciąż trwa. Nawet u Stjepanovicia widać, że również jest bardzo zmęczony. Niemniej to jest zawodnik, który może nam pomóc poprawić grę.
Zapewne trudno jest ocenić piłkarzy pod kątem przydatności do drużyny w takim krótkim czasie.
Nietrudno. Poczekajmy jeszcze tydzień. Możemy mieć testowanych piłkarzy jeszcze przez cały tydzień.
Czy na sparing z Limanovią wystawi Pan również ten teoretycznie pierwszy skład?
Nie. Wszyscy rano będziemy trenować. Natomiast po południu zagra grupa wyselekcjonowanych zawodników, którzy do tej pory najmniej grali.

Mecz z Górnikiem zbliża się dużymi krokami. Kiedy wystawi Pan ten skład, który będzie miał zagrać w spotkaniu inauguracyjnym T-Mobile Ekstraklasy? Czy będzie to podczas starcia z Ruchem czy raczej w meczu z Herthą?
Z Herthą już nie będziemy żadnych prób robili i chciałbym, aby przynajmniej przez 45 minut zagrał skład, który zagra w meczu z Górnikiem.
Czy pojawią się w Wiśle jeszcze jacyś nowi zawodnicy?
Proszę pytać o to dyrektora sportowego skautów. Nie możemy w jednym czasie zaprosić na testy 10-20 zawodników, bo niemożliwym jest przetestowanie ich wszystkich naraz. Do końca sierpnia otwarte jest okienko i być może uda nam się jeszcze kogoś zakontraktować.
Z Katowic – Łukasz Pawlik/iGol.pl











