Selekcjoner reprezentacji Polski we wtorek wyruszy na zachód Europy, aby m.in. przyjrzeć się zawodnikom, którzy kandydują do gry na Euro 2012.
Franciszek Smuda najpierw poleci do Niemiec, gdzie w półfinałowym meczu Pucharu Niemiec będzie obserwował, jak radzi sobie trio z Dortmundu w spotkaniu z Greuther Fuerth. Trener ma zamiar zobaczyć w akcji nie tylko pewniaków w kadrze, ale i piłkarzy, których już długo nie powoływał do kadry. W tym celu uda się również do Włoch, by porozmawiać m.in. z Kamilem Glikiem.

– Zamierzam odwiedzić i pogadać od serca z Mateuszem Klichem i Kamilem Glikiem, a może jeszcze z kimś z grona utalentowanych piłkarzy, którzy wyjechali z Polski w młodym wieku i pogubili się mocno albo trochę mniej na Zachodzie – powiedział Franciszek Smuda.
Selekcjoner chce w ten sposób pokazać, że nie zapomniał o żadnym z piłkarzy, którzy są obecnie w gorszej sytuacji.
– Powinni wiedzieć, że trener reprezentacji o nich nie zapomina. A może też wesprzeć na duchu, ewentualnie doradzić, co robić w trudnej sytuacji. Do finałów Euro pozostało jeszcze trochę czasu i nie mogę sobie pozwolić na utratę nawet jednego zawodnika, który mógłby być pomocny w mistrzostwach Europy – zakończył Smuda.
Przypomnijmy, że Mateusz Klich przeszedł w 2011 roku z Cracovii do VfL Wolfsburg. Kamil Glik natomiast występuje obecnie w FC Torino, a wcześniej na Półwyspie Apenińskim grał w US Palermo i AS Bari.










