W tę niedzielę Wisła Kraków zmierzy się z liderem ligi – Legią Warszawa. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener „Białej Gwiazdy”, Franciszek Smuda, przyznał, że to goście ze stolicy są bezsprzecznym faworytem tego meczu, ale jego zespół zrobi wszystko, aby wygrać.
Wisła jako jedyna drużyna w ekstraklasie jest nadal niepokonana (cztery zwycięstwa i sześć remisów). Obecnie ekipa z Krakowa zajmuje 4. lokatę w tabeli, tracąc do pierwszej Legii sześć oczek. „Wojskowi” mają za sobą przegrany czwartkowy mecz w Lidze Europy z Apollonem, co może wpłynąć na zmęczenie piłkarzy i przemawia na korzyść Wisły.

Pytaniem numer jeden na konferencji była przede wszystkim dyspozycja Pawła Brożka, który uszkodził mięsień dwugłowy w spotkaniu z Ruchem Chorzów. – Paweł wznowił wczoraj indywidualne treningi. Dziś ćwiczył już z nami, ostateczną decyzję podejmiemy dopiero w niedzielę. Jeśli wyjdzie z tego, to trzeba będzie przyznać, że doktor zdał swój egzamin na piątkę – powiedział szkoleniowiec Wisły.
Smuda był bardzo ostrożny w wypowiedziach na temat tego meczu i przyznał, że drużyna nie chce popadać w euforię po ostatnich dobrych wynikach: – Nie chcemy być faworytem. Każdy kolejny mecz traktujemy jako finał, w szatni jest spokój i koncentracja. Nie ma euforii, a to jest najważniejsze, ponieważ popadanie w nią sprawia same problemy.
Spotkanie z Legią przy Reymonta ma oglądać komplet publiczności.











