W 8. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Ruch Chorzów zmierzy się u siebie ze Śląskiem. „Niebiescy” zajmują 14. miejsce w lidze i wszyscy kibice liczą, że nowy trener wprowadzi nową jakość do zespołu. Jan Kocian został wrzucony na głęboką wodę i zaczyna przygodę z Ruchem od meczu przeciwko jednemu z kandydatów do tytułu.
Ruch nie spisuje się dobrze w tym sezonie. Mieli mecze lepsze i gorsze, ale tych drugich było zdecydowanie więcej. Bilans bramkowy drużyny Kociana wynosi 7:15. „Niebiescy” w obecnych rozgrywkach wygrali zaledwie raz, ale za to z ówczesnym liderem, Legią Warszawa. Było to w 4. kolejce i taka wygrana napawała optymizmem. Tydzień później ekipa, jeszcze wtedy Zielińskiego, zremisowała u siebie 2:2 w Wielkich Derbach Śląska z Górnikiem Zabrze. Potem było już tylko gorzej. Chorzowianie ulegli u siebie Zagłębiu Lubin, a w poprzedniej kolejce Jagiellonia Białystok rozgromiła Ruch, wygrywając 6:0. Po tym meczu do dymisji podał się Jacek Zieliński, a jego miejsce zajął Jan Kocian. Fani w Chorzowie pamiętają Waldemara Fornalika i walkę o tytuł mistrzowski. Wszyscy liczą, że Słowak choć trochę przypomni kibicom te czasy, jednak zadanie to będzie bardzo trudne. Ruch nie ma zbyt mocnej kadry, a do tego dochodzą urazy zawodników z pierwszego składu. Mimo to sympatycy klubu liczą na sprawienie niespodzianki.

Śląsk Wrocław ma 8. lokatę w lidze. Jest to, co prawda, wynik poniżej oczekiwań kibiców, ale ostatnie mecze naprawdę napawają optymizmem. W trzech ostatnich spotkaniach ekipa Levy’ego zainkasowała siedem punktów. W siedmiu dotychczasowych kolejkach wrocławianie zanotowali tylko dwie wygrane, aż cztery remisy i jedną porażkę. Pocieszający jest fakt, że drużyna z Dolnego Śląska poległa tylko raz. Było to w drugiej kolejce. Wówczas na stadionie miejskim we Wrocławiu Jagiellonia okazała się lepsza i wygrała 3:2. Nie można mieć jednak pretensji do Śląska za kiepski początek sezonu, ponieważ pamiętamy, że wtedy wrocławianie grali również na arenie międzynarodowej, a kadra drużyny Levy’ego była zbyt wąska na walkę na dwa fronty. Bilans bramkowy wrocławian to 10:7. Po ostatnich meczach kibice mają prawo oczekiwać zwycięstwa (wygrana z Widzewem 3:1, remis z Piastem 1:1 i zwycięstwo nad Lechem 2:0). Zwłaszcza ostatnia kolejka pokazuje, że Śląsk zaczął grać na swoim wysokim poziomie i tylko kwestią czasu jest doskoczenie do czołówki T-Mobile Ekstraklasy.
Trener Kocian zapowiada, że będzie się starał reprezentować Ruch jak najlepiej. – Żaden trener wam nie powie, że teraz wygramy trzy mecze z rzędu. Zapewniam, że zrobimy wszystko, aby zdobyć jak najwięcej punktów. Wspólnie z moimi asystentami chcemy jak najlepiej reprezentować Ruch. – mówi Słowak. Dobrze, że trener zachowuje ostrożność, ponieważ terminarz nie przedstawia się dla chorzowian najlepiej: Śląsk, Widzew, Wisła i Piast. W najbliższych czterech kolejkach o punkty może być naprawdę trudno.













