W ramach spotkania 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, do ostatniej drużyny w ligowej tabeli, przyjedzie zespół, który do niedawna bił się o utrzymanie w lidze. Jednak przyjście „nowej miotły” odmieniło punktowanie „Miedziowych”, którzy mogą raczej spać spokojnie i myśleć o przygotowaniach do następnego sezonu. Dla kibiców piłki nożnej na Dolnym Śląsku, nie mogło przytrafić nic wspanialszego niż derbowe starcie Śląska Wrocław z Zagłębiem Lubin. O co zagrają te drużyny w trakcie długiego majowego weekendu? Jaka jest ranga tego spotkania? Na kogo zwrócimy uwagę w tej rywalizacji? Czy gospodarze mają argumenty, aby zmazać plamę bo jesiennym blamażu 0:3?
Śląsk Wrocław – widmo spadku na horyzoncie
Podopieczni Ante Simundzy, jak przynajmniej mogło się wydawać, byli już na dobrej drodze, ku utrzymaniu. Pozycja dająca zachowanie bytu w kolejnym sezonie w lidze była bardzo blisko. Po tym jak ulubieńcy wrocławian odbili się od dna, ponieśli 2 porażki – z GKS-em Katowice oraz przed tygodniem z Rakowem Częstochowa. Szczególnie, musi boleć strata punktów z poprzedniej kolejki. O ile w meczu z GKS-em, Śląsk wyglądał po prostu bardzo słabo, to w rywalizacji z Markiem Papszunem i jego „Medalikami” zadecydowały błędy indywidualne. Jeśli porównać oba zespoły – Śląsk od Rakowa nie odstawał.
Nie zmienia to faktu, iż przed derbowym starciem WKS traci pięć punktów do Lechii Gdańsk. Oznacza to, że na Tarczyński Arena gospodarze, rozegrają mecz istotny pod wieloma aspektami, lecz przede wszystkim zagrają o przyszłość swojego klubu. Jak bardzo może zaboleć utrata punktów z lokalnym rywalem? Odpowiedź brzmi: odebranie jakichkolwiek szans, na pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywek.
Zagłębie Lubin – ugasił pożar, a drugi chce rozpalić
Leszek Ojrzyński to postać, która odmieniła oblicze Zagłębia Lubin. Choć początek jego pracy nie zapowiadał sukcesów, to strażak ugasił pożar w tempie zaskakująco szybkim. Od 13 marca, w swoich pierwszych dwóch meczach, był w stanie uzbierać zaledwie jedno „oczko”. Jednak jego zawodnicy w mgnieniu oka zainkasowali 10 na 12 możliwych punktów do zdobycia. W ogólnym rozrachunku daje to bezpieczny dorobek punktowy i 14. miejsce w tabeli. Nad outsiderem mają ośmiopunktową przewagę, a nad Puszczą Niepołomice, która zajmuje pierwsze miejsce gwarantujące spadek, już 6 punktów przewagi. Trzeba doceniać pracę trenera lubinian, ponieważ tryumf w ostatniej kolejce z drużyną Adriana Siemieńca, i do tego w Białymstoku, był zaskakujący. Zdobycie twierdzy na Podlasiu musi budzić respekt i szacunek dla Leszka Ojrzyńskiego, że potrafił tak poukładać grę swoich piłkarzy.

O co gra Zagłębie Lubin? Miejsce w lidze na przyszły sezon? Już jest. Jednak to są derby. Lubinianie w sobotnie popołudnie staną przed szansą, aby powtórzyć sytuację z sezonu 2012/2013. W tamtejszym sezonie, to Zagłębie wygrało oba mecze ze Śląskiem. Najpierw we Wrocławiu 28.10.2012 odnieśli zwycięstwo 2:0, później 28.04.2013 r. jako gospodarze ograli 4:0 ekipę WKS-u. Czy goście sobotniego spotkania będą w stanie rozegrać mecz, który na tle historycznym okaże się szczególny? O wiele mądrzejsi będziemy już niedługo.










