Śląsk Wrocław ma poważne problemy. O tym wszyscy wiedzą. Problemy dotykają jednak nie tylko sfery sportowej, lecz także administracyjnej. W klubie pojawiła się Najwyższa Izba Kontroli, która bada sposób finansowania klubu. Kontrolerzy sprawdzają także, czy próby prywatyzacji Śląska przeprowadzono w sposób prawidłowy. W klubie również zdecydowano, że należy poddać się audytowi. Kontrolę ma przeprowadzić firma Grant Thornton. Co wiemy na temat tego audytu? Niestety niewiele.
Początkowo audyty miały być dwa. Pierwszy miała przeprowadzić komisja rewizyjna złożona z miejskich radnych, na której czele stał Łukasz Kasztelowicz. Drugi ma przeprowadzić wyżej wspomniana firma Grant Thornton. Temat pierwszego audytu upadł niemal błyskawicznie z przyczyn wręcz kuriozalnych. Komisja poprosiła klub o udostępnienie dokumentów, które miały podlegać kontroli, ale klub… odmówił ich wydania. Nie zgodzono się nawet na udostępnienie tych dokumentów tylko do wglądu. W związku z tym wygląda na to, że ten temat upadł błyskawicznie, i to na pierwszym kroku. W związku z tym uznałem, że warto zapytać o jakieś szczegóły audytu Grant Thornton.
Pytania
Przygotowałem listę pytań. Próbowałem się dowiedzieć, kto decydował o wyborze firmy Grant Thornton i jakie były kryteria wyboru, jaki będzie koszt takiego audytu, kto za niego zapłaci, jaki będzie jego zakres, kiedy się rozpocznie i jak długo będzie trwał oraz czy jego wyniki będą ogólnodostępne. To według mnie podstawowe pytania, które należało zadać i na które wrocławianie powinni znać odpowiedź. W końcu chodzi tu o „srebra rodowe” Wrocławia. Tak nazywał Śląsk Wrocław prezydent miasta Jacek Sutryk w kampanii wyborczej.
Miasto nie udziela informacji, te posiada Śląsk
Wysłałem wniosek o dostęp do informacji publicznej. Skierowałem go najpierw do miasta jako właściciela klubu. Stamtąd otrzymałem krótką informację, że Urząd Miejski nie posiada informacji, o które pytam. Jako podmiot właściwy do udzielenia odpowiedzi wskazano klub, argumentując, że to Rada Nadzorcza Śląska Wrocław zleciła audyt.

Śląsk odpowiada, ale nie zdradza zbyt wiele
Śląsk na moje pytania odpowiedział. Nie dowiedzieliśmy się jednak zbyt wiele. Wyboru firmy Grant Thornton spośród przedłożonych ofert dokonała Rada Nadzorcza Wrocławskiego Klubu Sportowego „Śląsk Wrocław” SA. Nie udzielono mi jednak informacji, jakie były kryteria wyboru. Poinformowano jedynie, że zarząd spółki nie dysponuje takimi informacjami, bo Rada Nadzorcza nie ma obowiązku informowania o tym zarządu.
Kosztu audytu też jeszcze nie poznaliśmy. Jak tłumaczy prezes Śląska Wrocław Michał Mazur, klub nie otrzymał odpowiedzi ze strony Grant Thornton, czy informacje te są objęte poufnością oraz czy stanowią one tajemnicę przedsiębiorcy. Poinformowano mnie, że w tym temacie klub udzieli odpowiedzi nie później niż do 4 marca 2025 roku. Zaznaczono jednak, że to, czy informacja zostanie udostępniona, zależy od tego, czy nie będzie naruszać tajemnicy przedsiębiorcy. Nie mamy zatem pewności, czy poznamy koszt audytu.











