Lechia w meczu przyjaźni podejmie na swoim stadionie Śląsk Wrocław. Na boisku jednak nie liczą się układy kibicowskie i kości będą trzeszczeć. Początek meczu o 14:30.
Niedzielny rozkład jazdy z ekstraklasą zaczynamy w Gdańsku, gdzie miejscowa Lechia będzie podejmowała obecnego mistrza Polski – Śląsk Wrocław. Obie drużyny znajdują się blisko siebie w tabeli, dzieli ich raptem jeden punkt, ale na razie to wrocławianie są wyżej i z 13 oczkami zajmują piąte miejsce.

Wydaje się, że w nieco lepszej formie są gdańszczanie, którzy wygrali dwa ostatnie mecze ligowe w stosunku 2:0 – domowe z Lechem i wyjazdowe z Jagiellonią. Z kolei Śląsk uległ w Zabrzu 1:4, by w domu rozprawić się z warszawską Polonią 2:1.
Przeglądając tabele meczów u siebie i na wyjeździe, można dojść do wniosku, że jeśli odwrócilibyśmy role gospodarza i gościa, to ten mecz można byłoby określić hitem kolejki. Otóż zespół z Pomorza na wyjazdach spisuje się znakomicie (dziewięć punktów w czterech meczach), za to u siebie wygrali tylko raz, dwukrotnie ponosząc porażkę. Natomiast Śląsk jest królem własnego stadionu – zgarnął tam komplet czterech zwycięstw, by na wyjazdach zdobyć raptem jedno oczko.
Ogólny bilans meczów tych drużyn wypada korzystniej dla zawodników obecnego mistrza Polski – 15 spotkań wygrali, 12 razy padał remis, a 10-krotnie z boiska schodzili pokonani.
Kadra meczowa zespołu Bogusława Kaczmarka pozostała prawie bez zmian, jedyna korekta to zastąpienie Piotra Grzelczaka Łukaszem Kacprzyckim. Długo nie było wiadomo, co z pachwiną Sebastiana Madery, jednak ostatecznie znalazł się on w meczowej osiemnastce. Z drugiej strony nie wiadomo, kto zagra w ataku Śląska, ale wszystko wskazuje na Łukasza Gikiewicza, który z dwoma bramkami na koncie jest najskuteczniejszym napastnikiem drużyny Stanislava Levego.

Kluczową postacią w drużynie Śląska jest były zawodnik… Lechii Gdańsk, Sebastian Mila. Zaliczył on roczny epizod w gdańskiej ekipie, po czym przeniósł się do płockiej Wisły. Głównie na tego lewonożnego pomocnika liczyć będą kibice z Wrocławia, to właśnie Mila jest bowiem najlepiej asystującym piłkarzem Śląska. Z kolei gdańszczanie swoją grę oprą standardowo na Razacku Traore, którego wspomagać będą Wiśniewski i będący w świetnej formie Machaj.











