AC Milan odniósł dziś zwycięstwo na San Siro. Ofiarą „Rossonerich” była Fiorentina, która przegrała już trzeci mecz z rzędu. Strzelcem jedynej bramki w tym meczu był Ronaldinho.

W pierwszych minutach meczu Montolivo i Jovetić stworzyli ładną, kombinacyjną akcję, po której ten pierwszy uderzył na bramkę. Dobrze w tej sytuacji zachował się Dida, który sparował piłkę na rzut rożny. Milan stwarzał kolejne okazje, jednak nie potrafił ich wykorzystać. W słabej formie byli Borriello i Huntelaar, którzy nie potrafili umieścić piłki w bramce gości. W 41. minucie wspaniałą szansę zmarnował Ronaldinho. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Zambrotta starał się strzelić. Jego uderzenie zamieniło się jednak w podanie do Brazylijczyka, który nie był w stanie pokonać Sebastiana Freya. Francuz popisał się piękną interwencją.
Druga połowa to również przewaga podopiecznych Leonardo. W 63. minucie Ronaldinho po raz drugi sprawdził bramkarza rywali strzałem z rzutu wolnego. Frey kolejny raz obronił uderzenie Brazylijczyka. Siedem minut później, po wyłożeniu piłki na szesnasty metr przez „Ronniego”, Seedorf uderzył wysoko ponad bramką. W 78. minucie Milan wyszedł na prowadzenie. Gola z rzutu karnego zdobył Ronaldinho.
Milan do końca kontrolował przebieg meczu i nie dał sobie strzelić gola. „Rossoneri” zdobyli pewne trzy punkty i tym samym umocnili się na trzecim miejscu w ligowej tabeli.











