W pojedynku szóśtej kolejki Serie A Sampdoria Genua musiała uznać na własnym terenie wyższość ekipy SSC Napoli, ulegając 0:1. Pierwsza część spotkania była niezwykle wyrównania, po przerwie neapolitańczycy zdobyli jednak wyraźną przewagę, wieńcząc ją trafieniem z rzutu karnego. Szóstą bramkę w tym sezonie zdobył Edinson Cavani.
Pierwszą groźną sytuację w spotkaniu stworzyli sobie gospodarze. Już w 1. minucie meczu rzut rożny wykonywany przez Munariego na trafienie mógł zamienić Eder, Brazylijczyk nie wykorzystał jednak dogodnej okazji. Kilka chwil później zakotłowało się z kolei pod bramką Romero. Nie popisał się jednak Goran Pandew. Macedończyk uderzył zdecydowanie zbyt lekko i golkiper „i Blucerchiati” bez najmniejszych problemów poradził sobie ze strzałem snajpera przyjezdnych.
Tempo spotkania było bardzo przyzwoite, z tym że żadna ze stron nie potrafiła dogodnych okazji zamienić na zdobycze bramkowe. W 17. minucie zawodów na Stadio Luigi Ferraris po raz kolejny gorąco zrobiło się w polu karnym Napoli. Dośrodkowanie z prawej strony boiska mógł, a właściwie powinien, zamienić na bramkę Estigarribia, finał tej akcji nie okazał się jednak szczęśliwy dla nieźle radzących sobie graczy Sampdorii… Niecałe dziesięć minut później przed podobną okazją stanęli „Partenopei”. Świetnej centry nie byli jednak wtedy w stanie zamknąć Cavani i Gamberini.
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce na pięć minut przed końcem pierwszej odsłony spotkania. Obiang w bardzo brutalny sposób sfaulował wtedy bowiem defensora gości, Paolo Cannavaro. Arbiter spotkania, Paolo Tagliavento, potraktował jednak zawodnika Sampdorii nad wyraz ulgowo i pokazał mu jedynie żółty kartonik. Decyzja sędziego wprawiła we wściekłość trenera neapolitańczyków, Waltera Mazzariego. Protesty 50-letniego szkoleniowca sprawiły, że musiał on opuścić ławkę trenerską i resztę pojedynku obejrzeć z trybun.
Od początku drugiej połowy meczu wyraźnie zarysowała się już przewaga Napoli. Napór gości wzrastał z minuty na minutę. Dziesięć minut po wznowieniu gry bliski wyprowadzenia „Azzurrich” na prowadzenie był Hamsik, ale nie wykorzystał on świetnej okazji.
To jednak Słowak był jednym z głównym bohaterów wydarzeń, które znacząco wpłynęły na końcowy rezultat spotkania. W 66. minucie został on bowiem sfaulowany w polu karnym Sampdorii. Gastaldello za swe przewinienie otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, i zmuszony został do opuszczenia murawy. Nieprzepisowe zachowanie poskutkowało, co oczywiste, „jedenastką” dla Napoli. Do futbolówki podszedł Cavani i uderzył niezwykle pewnie, nie dając Romero szans na zatrzymanie zmierzającej do siatki piłki.
Zawodnicy z Genui próbowali, rzecz jasna, odpowiedzieć na zadany cios. Dogodną okazję miał w zasadzie jednak tylko Soriano, ale jego uderzenie z 74. minuty poszybowało nad bramką de Sanctisa. Napoli bardzo mądrze spisywało się w defensywie, próbując co jakiś czas straszyć rywali kontratakami. Żadnej z drużyn nie udało się już jednak zdobyć bramki i to podopieczni niezwykle ekspresyjnego dziś Waltera Mazzariego cieszyli się z trzech punktów. Napoli nie odstępuje tym samym Juventusu ani na krok – obie ekipy mają obecnie po 16 punktów i przewodzą w tabeli Serie A.










