Chelsea Londyn pokonała Queens Park Rangers 1:0 i znalazła się w kolejnej rundzie Pucharu Anglii. Bramkę na wagę awansu zdobył Juan Mata z rzutu karnego.

O tym spotkaniu wiele pisało się jeszcze na długo przed jego rozpoczęciem z powodu afery z Johnem Terrym i Antonem Ferdinandem w roli głównej. Panowie, zgodnie z przewidywaniami angielskich dziennikarzy, nie podali sobie rąk na powitanie. Terry natomiast przez całe spotkanie musiał wysłuchiwać gwizdów rozwścieczonych sympatyków gospodarzy.

Od pierwszych minut wyraźną przewagę mieli „The Blues”, którzy całkowicie zdominowali grę. Podopieczni Andre Villasa-Boasa przetrzymywali futbolówkę, krążąc naokoło pola karnego Rangers, ale brakowało im skuteczności i precyzji, aby stworzyć realne zagrożenie. W 9. minucie próbę strzału z dystansu podjął Daniel Sturridge, ale uderzył wysoko ponad poprzeczką. W 12. minucie dobrą akcję przeprowadził Juan Mata, ale jemu również nie udało się umieścić piłki w siatce. Po około kwadransie do głosu zaczęli dochodzić również gospodarze, ale daleko im było do stuprocentowych sytuacji. W 25. minucie próbę dryblingu między rywalami podjął Fernando Torres, ale zatrzymał się na jednym z przeciwników. Gdy minęło pół godziny gry, sędzia po raz pierwszy został zmuszony do wyjęcia żółtego kartonika, gdyż Shaun Wright-Phillips brutalnie potraktował Raula Meirelesa. Im bliżej było do zakończenia pierwszej połowy, tym bardziej Chelsea chciała zdobyć bramkę, pozwalającą im spokojnie rozpocząć drugą część spotkania. W 44. minucie swoich sił próbował Florent Malouda, ale uderzył bardzo niecelnie. Do przerwy utrzymał się więc bezbramkowy remis.

W przerwie Mark Hughes zdecydował się zdjąć z placu gry Helgusona, a w jego miejsce wprowadził Machedę. Nie zmieniło to jednak obrazu gry, nadal wyraźną przewagę mieli goście. W 50. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Juan Mata, ale sam chyba był zaskoczony takim obrotem sprawy i uderzył prosto w golkipera. W 54. minucie strzału z dużej odległości próbował David Luiz, ale uderzył bardzo niecelnie. W 60. minucie nieprawdopodobną sytuację mieli gospodarze – Petr Cech tak odbił dośrodkowanie Shauna Wright-Phillipsa, że zostawił rywalom pustą bramkę. Na jego szczęście futbolówkę przejął Ramires, który uspokoił grę. Kilka chwil później po przeciwnej stronie boiska piłkę w pole karne zagrywał Mata, ale Daniel Sturridge, który był adresatem tego podania, został przewrócony na murawę. Sędzia, mimo protestów piłkarzy Queens Park Rangers, wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Juan Mata i pewnie zamienił go na bramkę dla „The Blues”.











