W poprzednich dwóch sezonach na boiskach 2. ligi Skra Częstochowa przede wszystkim walczyła o utrzymanie. Jednak po zatrudnieniu Marka Gołębiowskiego wiele się zmieniło. Drużyna pokazywała efektowną grę, wymienność między taktykami i przede wszystkim skuteczność. Jednak z czasem po prostu zabrakło piłkarzy. Część zawodników nie wytrzymała intensywności i pojawiły się kontuzje. Między innymi przez to Skra zaliczyła serię dziewięciu meczów bez wygranej. Klub nadal znajduje się w strefie barażowej, ale ma do rozegrania jedno spotkanie mniej od swoich największych rywali.
Trzeba zaznaczyć, że początek sezonu w wykonaniu ekipy z Częstochowy był imponujący. Po 8. kolejce traciła tylko dwa punkty do lidera, którym były wtedy Wigry Suwałki. Jak to często bywa, w trakcie sezonu wyniki weryfikują cele. Tak samo jest w przypadku Skry. Z bezpiecznego utrzymania klub poszedł krok dalej i teraz mierzy w baraże o awans. Przez zdecydowaną większość sezonu Skra realizowała te założenia. Niestety natężenie meczów dało się we znaki. Po porażce z Olimpią Grudziądz w połowie maja Skra opuściła strefę barażową. Dla Marka Gołębiewskiego był to ostatni mecz na stanowisku trenera.
Stawianie na młodzież jest w cenie
Oprócz efektownej gry Skra wyróżnia się dużą liczbą młodzieżowców w składzie. Średnia wieku wynosi 22,6 lat. Z punktu widzenia Skry najlepsze jest to, że to właśnie na młodszych zawodnikach oparty jest trzon zespołu. Barierę 1000 minut przekroczyło trzech piłkarzy. O Mikołaju Biegańskim było głośno już w rundzie jesiennej. Wydaje się, że po sezonie ustawi się kolejka klubów chętna do zatrudnienia 19-latka. Bramkarz zanotował 14 czystych kont, pod tym względem jest 2. w lidze, tuż za Pawłem Sokołem z Chojniczanki Chojnice.
Jednak nie tylko Biegański wyróżnia się w zespole Skry. Na liście ważnych młodzieżowców w drużynie z Częstochowy jest też Radosław Gołębiowski. Zaletą 19-latka jest uniwersalność, która również wynika z taktyki forsowanej przez byłego już szkoleniowca. Gołębiowski jeszcze na początku sezonu był przedstawiany jako lewy obrońca na przykład w systemie z pięcioma obrońcami. Jednak często schodził do środka i przejmował rolę rozgrywającego. Mimo młodego wieku dysponuje bardzo dobrym przeglądem pola i jest zwinny. Momentami był ustawiany wyżej, nawet tuż za plecami napastnika.
Kolejnym wartym uwagi młodzieżowcem jest Hubert Sadowski, który został wypożyczony zimą z Pogoni Szczecin. Defensor zaliczył już 16 występów w barwach Skry i zdobył bramkę w starciu z Wigrami Suwałki. Na pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że Skra jest bardzo dobrym zespołem. Sam zawodnik czuje się pewnie, nawet gdy dochodzi do zmiany formacji, jest jednym z głównych piłkarzy w bloku defensywnym. Skra jest bardzo dobrym przykładem, że postawienie na młodych może iść w parze z wynikami. Choć sytuacja w ligowej tabeli nie jest idealna, baraże nadal są sprawą otwartą. W dodatku w klasyfikacji Pro Junior System klub z Częstochowy zajmuje 3. miejsce za rezerwami Lecha Poznań i Śląska Wrocław.











