Z powodu złych warunków atmosferycznych i złego stanu murawy odwołano mecz 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa i Zagłębiem Lubin. Trenerzy obu zespołów byli zgodni – nie chcieli ryzykować zdrowia piłkarzy.

Maciej Skorża czeka już na rewanżowy pojedynek z Gaziantepsporem. Nie ukrywał także, że korzystny jest dla niego remis krakowskiej Wisły w meczu z Widzewem Łódź. – Nie można było pogodzić dwóch spraw. Gdyby spotkanie się odbyło, to wszystko oparłoby się na przypadku. Ważną kwestią było również zdrowie zawodników. Nasz mikrocykl został mocno storpedowany, ale wolałbym nie stracić nikogo przed meczem z Gaziantepsporem. W kadrze meczowej nie znaleźli się Michał Kucharczyk i Michał Żewłakow, a Ariel Borysiuk miał zacząć spotkanie na ławce rezerwowych. Muszę mądrze szafować siłami. Chciałem sprawdzić dyspozycję Michala Hubnika i Dicksona Choto, natomiast „Kucharz” ma drobny uraz i woleliśmy nie ryzykować. Teraz będziemy trenowali na własnych obiektach, o ile pozwolą nam na to warunki atmosferyczne. Chciałem, aby spotkanie z Zagłębiem było wejściem w rytm meczowy. Jutro zorganizuję mocniejsze zajęcia, a później będziemy się wyciszali przed potyczką z Turkami. Myślę, że strata punktów przez Wisłę Kraków jest dla nas korzystną sprawą.
Trener Zagłębia, Jan Urban, cieszył się z powrotu na stadion Legii. – Z chęcią rozegralibyśmy takie spotkanie, ale nie mogliśmy ryzykować, mam na myśli kontuzje i zniszczenie murawy przed arcyważnym spotkaniem Legii w LE. Oczywiście powrót na Łazienkowską jest czymś przyjemnym. Zawsze spotykam wielu znajomych i drzwi mam otwarte.











