Maciej Skorża i Kamil Kiereś wypowiedzieli się na temat sobotniego meczu, w którym Legia podejmowała na Pepsi Arenie PGE GKS Bełchatów. W spotkaniu padł remis 1:1.
Maciek Skorża (Legia Warszawa): – Wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani, podobnie jak kibice na stadionie. Mimo że gra w naszym wykonaniu nie była płynna i swobodna, to udało nam się stworzyć wiele dobrych okazji do podwyższenia prowadzenia. Niestety, nie zdołaliśmy zamienić ich na bramki, a GKS wykorzystał stały fragment gry i wyrównał. Liczyliśmy na komplet punktów i rozegranie bardzo dobrego meczu, dzięki któremu moglibyśmy wrócić na właściwą drogę. No cóż, musimy jeszcze na to tydzień poczekać. Strzały z dystansu to jeden z elementów, na który zwracaliśmy uwagę przed meczem. Moim zdaniem zawodnikom najbardziej brakowało spokoju w konstruowaniu akcji pod polem karnym przeciwnika. Przez to graliśmy nerwowo i traciliśmy mnóstwo piłek. Patrząc na sposób gry Bełchatowa, można dojść do wniosku, że zawodnicy tego zespołu stwarzają zagrożenie po stałych fragmentach gry lub szybkich kontratakach. Chcąc wyeliminować ten drugi aspekt, w którym bryluje Paweł Buzała, na środku obrony postawiłem na bardziej zwrotnego Ivicę Vrdoljaka. Gdybym był pewien, że w GKS-ie zagra Marcin Żewłakow, wybrałbym wariant z Dicksonem Choto. Jesteśmy niezadowoleni z naszej postawy, bo zdajemy sobie sprawę, że mogliśmy zaprezentować się lepiej.

Kamil Kiereś (PGE GKS Bełchatów): – Kalendarz ligowy nas nie oszczędza. W pierwszych sześciu spotkaniach po przerwie zimowej graliśmy z Legią, Lechem, Wisłą i Polonią, a mimo to zespół punktował. Dziś także udało nam się uzyskać korzystny rezultat po bardzo trudnym spotkaniu. Zawodnicy pokazali się z dobrej strony i przeciwstawili Legii. Bardzo pomogły nam dwie zmiany, bo należy pamiętać, że wyrównaliśmy po dośrodkowaniu Kamila Kosowskiego i strzale Marcina Żewłakowa. Walka o utrzymanie wciąż trwa, a my nie osiągnęliśmy jeszcze tego celu. Ciągle musimy być skoncentrowani, chociaż wywalczyliśmy przy Łazienkowskiej bardzo cenny punkt. Jeszcze raz dziękuję zawodnikom za walkę, dobrą grę i uzyskanie dobrego wyniku po niezłym meczu.
Legia zremisowała w sobotę z PGE GKS Bełchatów 1:1 i straciła punkty drugi tydzień z rzędu. Jeśli Śląsk Wrocław wygra swój niedzielny mecz z Lechem, lider T-Mobile Ekstraklasy znów się zmieni.
Więcej o T-Mobile Ekstraklasie znajdziecie tutaj.











