Maciej Skorża był zadowolony z postawy swojej drużyny w ligowym klasyku z Widzewem Łódź. Legia pewnie wygrała 2:0 i nie pozostawiła łodzianom żadnych złudzeń, co do tego, która z drużyn jest lepsza.

– Wszyscy państwo widzieliście, jak trudny był to dla nas mecz. Trener Mroczkowski zaskoczył nas ustawieniem drużyny, bo w pierwszej połowie nie potrafiliśmy sobie poradzić ze szczelną defensywą gości, w której dominowało trzech defensywnych pomocników. Na szczęście byliśmy cierpliwi i w drugiej połowie zaprezentowaliśmy się już bardzo dobrze. Bardzo cieszą nas dwie bramki młodych zawodników. Dzięki trafieniom Michała Żyro i Rafała Wolskiego zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii, Maciej Skorża.
Z kolei trener Widzewa, Radosław Mroczkowski, żałował niewykorzystanej przez Przemysława Oziębały sytuacji z początku meczu. – Nie chcę mówić, „co by było, gdyby”… Mieliśmy swoją sytuację na początku meczu, ale jej nie wykorzystaliśmy. Bramka w pierwszych minutach dałaby nam nadzieję na osiągnięcie korzystnego rezultatu. Nasza gra w ofensywie jest mankamentem, z którym nie możemy sobie poradzić. Legia wygrała zasłużenie. Szczególnie w drugiej połowie gospodarze byli stroną, wyraźnie dominując – powiedział Mroczkowski.
Następne spotkanie tych drużyn zostanie rozegrane już w najbliższą środę, 26 października, w ramach rozgrywek Pucharu Polski.











