79. Wielkie Derby Śląska zakończyły się bezbramkowym remisem. W pomeczowej rozmowie bramkarz Górnika Zabrze, Łukasz Skorupski, cieszył się, że jego drużyna w starciu z Ruchem nie straciła gola.

Można powiedzieć, że Wielkie Derby Śląska nie spełniły oczekiwań. Z dużej chmury był mały deszcz.
Walczyliśmy o trzy punkty. Trochę nam aura nie sprzyjała, ale mamy jeden punkt wywalczony na wyjeździe. Przyjmujemy to z pokorą i czekamy na kolejne mecze.
Piłkarze przeciwnej drużyny chyba Ciebie dzisiaj nie rozgrzali.
Troszkę się rozgrzaliśmy maściami w szatni. Jedynie nieco stopy zamarzały, ale daliśmy radę.
Pamiętasz mecz, w którym ani razu nie musiałeś interweniować po strzale rywala?
Jeśli dobrze pamiętam, był jeden strzał w drugiej połowie. Jednak w sumie się cieszę, że nasi obrońcy wykonali dobrą robotę i nie musiałem się zbytnio wysilać.
Jak byś ocenił spotkanie z Ruchem? Czego zabrało drużynie Górnika?
Za mało oddaliśmy strzałów na bramkę rywali. Mam jednak nadzieję, że w kolejnym meczu zdobędziemy trzy punkty.
Jak bardzo warunki do gry miały wpływ na to, co zaprezentowały oba zespoły? Wydaje się, że dla Was nie była to dobra pogoda.
Rozegraliśmy troszkę słaby mecz i było to dobrze widać. Moim zdaniem murawa była dobrze przygotowana, ogrzewanie było włączone już wcześniej. Warunki do gry były bardzo dobre.
Który z kadrowiczów zaprezentował się najlepiej?
Nie mnie to oceniać, to zadanie trenera. Myślę jednak, że cały zespół gra, a nie tylko jeden zawodnik. Zagraliśmy na zero z tyłu, mamy jeden punkt wywalczony na wyjeździe i z tego się cieszymy.
Z Chorzowa – Łukasz Pawlik/iGol.pl











