Aleksandar Vuković tchnął w swój zespół nowego ducha. Po nie najlepszym początku sezonu Serb zdołał poskładać wszystko w jedną całość i pokazać zdecydowaną wyższość nad rywalami. Legia jak zwykle ma jeden cel – mistrzostwo Polski. Owocem dobrego okienka transferowego ma być też dobry występ w europejskich pucharach.
– Zostaną tu legioniści, których ocenię na legionistów, którzy zapierdalają, a nie ci, którzy tylko robią wiele rzeczy na pokaz. Szczerze mówiąc, mam ciut większy ogląd sytuacji od kibica, który to ocenia – zapowiadał w 2019 r, tuż po nieudanym dla legionistów sezonie Vuković. Wiele osób traktowało te słowa z przymrużeniem oka. Masa ludzi krytykowała prezesa Mioduskiego za to, że zatrudnia na stanowisku trenerskim „typowego dresa”.
Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że włodarzowi Legii pierwszy raz za jego samodzielnej kadencji się poszczęściło i podjął odpowiednią decyzję. A Vuković, przy wsparciu dyrektora sportowego Kucharskiego, powoli odmienia szatnię. Drużyna z Warszawy wreszcie zaczęła grać porównywalnie jak w okresie złotych czasów Henninga Berga, Jacka Magiery czy Stanislawa Czerczesowa. A dotychczasowe poczynania wskazują, że to dopiero początek ewolucji.
Przygotowania do sezonu
Legia od pewnego czasu ma komfort przygotowywania się do sezonu w Książenicach. Niedawno udało się oficjalnie otworzyć Legia Training Center, który jest chyba pierwszym obiektem w Polsce, gdzie można zobaczyć typowo europejskie warunki. Zawodnicy i trenerzy pracowali spokojnie. Nie towarzyszył im niepokój dotyczący sprzedaży kluczowych graczy, poza tym ze względu na napięty kalendarz nie zdecydowano się na jakikolwiek sparing przedsezonowy.
Pierwszym poważnym wyzwaniem miał być pojedynek z Cracovią o Superpuchar. Jednak został on odwołany ze względu na podejrzenie zakażenia koronawirusem u jednego z członków sztabu szkoleniowego Legii. Kolejny mecz – z GKS-em Bełchatów w 1/32 finału Pucharu Polski – na szczęście udało się rozegrać zgodnie z planem. Objawił on głębię składu, jakim dysponuje Vuković. Do tego przed inauguracją ekstraklasy rozpoczęto rywalizację o europejskie puchary. Cykl treningowy wyglądał przyzwoicie.
Transfery
Legia w tym okienku transferowym była niesamowicie aktywna. Co jeszcze bardziej interesujące, wszystkie transfery wyglądają bardzo sensownie. Nowych zawodników pozyskano za niewielkie pieniądze lub za darmo. Do tego spora część z nich pochodzi od ligowych rywali, co również dużo mówi o pomyśle duetu „Vuko” – Kucharski na wzmocnienia.












