Do nowego sezonu Lechia Gdańsk przystępuje z bardzo pozytywnym nastawieniem. John Carver finalnie nie opuścił drużyny i nadal wlewa w nią sporą dawkę optymizmu. Zawodnicy mają za sobą bardzo udane letnie przygotowania, a kilka wzmocnień ma spowodować, że tym razem uda się im powalczyć o spokojne miejsce w środku tabeli. Na ten moment problemem nie są nawet finanse, gdyż wyjątkowo nie ma wielkich opóźnień i wszyscy mogą się skupić wyłącznie na piłce. Chociaż to w każdej chwili może się zmienić na gorsze.
Emocje po poprzednim sezonie w końcu opadły, a przecież był to prawdziwy rollercoaster. Lechia Gdańsk kilka razy była już jedną nogą na zapleczu PKO Ekstraklasy, ale ciężka praca zimą pod wodzą nowego trenera przyniosła efekty w rundzie rewanżowej. John Carver nie miał łatwego zadania, lecz zdołał stworzyć nad morzem drużynę mogącą pozostać w lidze. Nie przeszkodziła mu w tym nawet fatalna sytuacja w klubie. Zimą na klub został nałożony zakaz transferowy, a potem standardowo pojawiały się opóźnienia w wypłatach.
Ogólny stan rzeczy spowodował też, że było bardzo blisko odejścia Carvera z Lechii. Pojawiało się o tym wiele pogłosek, w tym też takich, że już zdążył zdać swoje mieszkanie. Przed meczem z GKS-em Katowice doświadczony Anglik poinformował jednak, że dogadał się z klubem i podpisał trzyletni kontrakt. Była to znakomita informacja dla wszystkich w Gdańsku, a też pomogła utrzymać cały sztab szkoleniowy. Olbrzymią rolę wiosną wykonał też między innymi Radosław Bella, asystent Carvera, który ma duży potencjał w tym fachu. Po sezonie nawet odrzucił ofertę poprowadzenia słoweńskiego NK Radomlje, gdyż po prostu wolał zostać i dalej pracować z Anglikiem. Dodatkowo doceniał fakt, że klub bardzo chciał jego pozostania.
Start przygotowań z lekkimi zmianami kadrowymi
Lechia Gdańsk rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu 16 czerwca. W tym dniu zawodnicy stawili się w klubie na rutynowych badaniach medycznych, by móc następnie przystąpić do treningów. W kadrze na początku zabrakło dwóch Ukraińców – Bohdana Wjunnyka i Antona Carenko, przebywających na mistrzostwach Europy U-21. Dodatkowo w klubie nie było kilku zawodników, którzy rozstawali się z klubem. Do drużyny za to nieco później dołączył wracający po urazie Tomasz Neugebauer.
Żeby uzupełnić kadrę i móc płynnie przeprowadzać treningi, do drużyny postanowiono dołączyć kilku młodych zawodników. Poza nimi systematycznie w Gdańsku pojawiały się nowe twarze, w tym niektórzy tylko na testach sportowych – jak Jakub Ojrzyński i Władysław Skryhun. Wspomniana dwójka nie zdołała przekonać do siebie sztabu, a były bramkarz Liverpoolu został odpalony bardzo szybko.
Ofensywa godna pochwały – defensywa nadal z problemami
W Lechii postanowiono, że przygotowania do sezonu odbędą się na własnych obiektach. Cztery z pięciu meczów kontrolnych drużyna Johna Carvera rozegrała u siebie na stadionie przy ulicy Traugutta 29. Tylko jedno starcie miało miejsce na wyjeździe, a dokładnie w Kępie, i była to jedyna porażka w letnich przygotowaniach. Lepszy okazał się wtedy Motor Lublin, który wygrał tamto spotkanie 5:3. W pozostałych Lechia Gdańsk odniosła spokojne zwycięstwa: 2:0 z GKS-em Tychy, 4:1 z Olimpią Grudziądz, 3:1 z Olimpią Elbląg i 3:0 z Chojniczanką Chojnice.














