Przed startem ligowej wiosny w Olsztynie nastąpił względny spokój. Nowi zawodnicy dołączyli do drużyny już na samym początku okresu przygotowawczego. Zespół miał więc dużo czasu na wypracowanie boiskowych schematów, czasu, którego tak bardzo latem brakowało. Teraz odmłodzony Stomil ma jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie, a kwalifikacja do baraży byłaby kolejnym krokiem naprzód wykonanym przez Stomil.
Po wrześniowych zmianach w zarządzie i objęciu fotela prezesa przez Grzegorza Lecha Stomil przebudował swoją kadrę. Miejsce sprowadzanych z niższych lig holenderskich zawodników zajęli najzdolniejsi piłkarze z regionu oraz wychowankowie najlepszych akademii w kraju, znani przez trenera Majewskiego. Nowy Stomil ma być jego autorskim projektem.
Przygotowania do rundy
Po świąteczno-noworocznych urlopach piłkarze Stomilu po raz pierwszy wyszli na boisko szóstego stycznia. Pierwszy mikro cykl przygotowań na własnych obiektach podopieczni Adama Majewskiego zakończyli meczem kontrolnym z Huraganem Morąg. Na bocznym boisku stadionu w Ostródzie pierwszoligowiec odniósł pewne, przekonujące zwycięstwo 6-2, a jedną z bramek zdobył testowany wówczas Adrian Szczutowski.
Ostatni tydzień stycznia to dla “Dumy Warmii” czas obozu w Siedlcach. W pierwszym sparingu na Mazowszu Olsztynianie pokonali lidera 3.ligi grupy I Pogoń Grodzisk Mazowiecki 4-1. Wysokie zwycięstwo było o tyle zaskakujące, że po ciężkim tygodniu przygotowań trener Majewski dał w tym spotkaniu odpocząć kilku kluczowym graczom.
Miłe złego początki
Wątpliwości co do różnicy poziomów nie pozostawił trzeci mecz kontrolny. Tym razem Stomil musiał uznać wyższość Legii Warszawa (1-3). Mecz w Książenicach był ostatnim sprawdzianem mistrzów Polski przed startem Ekstraklasy, w związku z czym Czesław Michniewicz desygnował do gry pierwszą jedenastkę. Dla Olsztynian była to pożyteczna lekcja futbolu, a fakt że po golu Wojciecha Łuczaka z rzutu karnego prowadzili w meczu dawał wrażenie dobrze wykonanej pracy w trakcie obozu.
Ostatnim akcentem delegacji w Siedlcach był mecz z Wisłą Puławy. Na zakończenie obozu Adam Majewski dał szansę piłkarzom, którzy zebrali najmniej minut w dotychczasowych sparingach. Intensywny trening dwa razy dziennie dał o sobie znać w meczu z kolejnym liderem 3.ligi, tym razem grupy IV. Wisła wyglądała w tym meczu lepiej i zasłużenie wygrała 4-2. Mimo zaledwie jednego zwycięstwa w sparingach pobyt w Siedlcach można odbierać pozytywnie. Drużyna dobrze przepracowała ten czas i dała nadzieję na dobry start rozgrywek.












